wtorek, 9 sierpnia 2016

recenzja tuszu Yves Rocher volume vertige

Nie pamiętam kiedy ostatnio pojawiła się tu jakaś recenzja. Mam kilkadziesiąt folderów z kosmetykami, które skończyłam i chciałabym coś o nich napisać, ale jakoś nie mam kiedy. Sama lubię czytać recenzje, zwłaszcza kiedy zastanawiam się nad kupnem jakiegoś produktu. Mam co prawda sporo nowości do pokazania, ale trochę zajmie mi obfotografowanie wszystkiego więc dziś przychodzę z szybką recenzją tuszu, który zużyłam kilka dni temu.
Będzie to Volume Vertige od Yves Rocher:
pojemność: 9ml.
cena regularna: 65zł.
 szczoteczka jest spora, silikonowa, a środek sprawia wrażenie, jakby był pusty

 Co o tuszu mówi producent?
Spraw, aby Twoje spojrzenie było głębokie i intensywne – dzięki tuszowi Volume Vertige rzęsy są widocznie grubsze i podkręcone na całej długości. Poznaj specjalną szczoteczkę z dozownikiem tuszu*, który zatrzymuje konsystencję, aby maksymalnie pogrubić rzęsy już przy pierwszej aplikacji, bez konieczności zanurzania szczoteczki we flakonie przed każdym pociągnięciem rzęs. Kremowa konsystencja, zawierająca żywicę elemi o właściwościach utrwalających, sprawia, że efekt podkręcenia rzęs utrzymuje się aż do 12 godzin.
*Patent we Francji.


Działanie 

Widocznie grubsze i podkręcone na całej długości rzęsy. 

Efekt głębokiego i intensywnego spojrzenia. 

Szczoteczka z dozownikiem tuszu.  

Kremowa konsystencja.

Trwałość aż do 12h.

Składniki

Żywica elemi, naturalna żywica z drzewa pochodzącego z Filipin, umożliwia podkręcenie rzęs i jednoczesne utrwalenie przez cały dzień, bez wrażenia sztywnych rzęs.

Tusz na moich rzęsach wyglądał tak:



                                                                Moja opinia:
Minusy:
- zbyt wygórowana cena. Nie oszukujmy się, 65zł. to sporo, a za tę cenę spodziewałabym się dużo więcej. Fakt, że często są na niego promocje, ale kosztuje wtedy zazwyczaj nieco ponad 40zł., co i tak jest niemałą kwotą.  Za tę cenę mogłabym kupić kilka tańszych zamienników
- po otwarciu na szczoteczce zbiera się duża ilość produktu, który potrafi skleić nasze rzęsy. Początki z tym tuszem były trudne :) Przeleżał w toaletce kilka tygodni i gdy do niego wróciłam było znacznie lepiej (ale ja tak mam z większością tuszów)
- nie zauważyłam zbytniego wydłużenia rzęs 

Plusy:
- pogrubia rzęsy i je podkręca
- trwały
- nie osypywał się
- wygodna, silikonowa szczoteczka
- intensywny, czarny kolor
- długo mi służył,zaczął wysychać dopiero po ok.4 miesiącach
- nie podrażniał oczu (a mam wrażliwe)
- kiedy ma się więcej czasu, rzeczywiście da się ładnie rzęsy rozczesać

Mimo licznych zalet nie wrócę jednak do niego ponownie. Nadal to nie jest mój ,,tuszowy numer 1'', ale mam w zanadrzu kilka nowości więc poszukiwania trwają :)

2 komentarze:

  1. za cenę 65zł bez efektu wow nie warto. jest dużo lepszych albo przynajmniej porównywalnych maskar za niższą cenę. niestety zbyt często musimy płacić za markę;/

    OdpowiedzUsuń