niedziela, 9 listopada 2014

koniec tygodnia

To nie był dobry tydzień :( W poniedziałek trafiłam do szpitala z ostrym bólem brzucha, podejrzewali zapalenie wyrostka robaczkowego. Po zrobieniu badań wypuścili mnie do domu i tak sobie leżę, a przede mną jeszcze tydzień urlopu. Nie wiem czy znów nie wybiorę się do lekarza bo brzuch nie daje mi spokoju :( Moje małe zakupy z bieżącego tygodnia:
biustonosz z Lidla
 obecnie czytam ,,Pokutę'' Anny Rice
 skarpety z Pepco, te niebieskie mają w środku polar i są baaaardzo ciepłe :)
 kilka rzeczy do domu - wieszaki i poszewki na poduszki
słuchawki do telefonu bo zepsułam kolejne. Polecacie może jakieś? bo u mnie wyjątkowo szybko się psują
 małe zakupy z biedronki - świeczniki były przecenione na 7zł


 a taki widok zastałam dziś rano za oknem:

Miłej niedzieli :)

2 komentarze: