Strony

sobota, 10 września 2011

czas na jesienne zakupy :)















Przejrzałam nowe kolekcje kilku sklepów, głównie H&M i Mohito i zakochałam się, tyle tam pięknych rzeczy. Aż mam ochotę od razu ruszyć na zakupy :) Co prawda jesienny płaszcz już kupiłam, ale na pewno dodam do swojej szafy kilka ciepłych swetrów, spodnie i wygodne buty. Marzy mi się też pojemna torba, która przetrwa każdą pogodę.
Co do zakupów, w Super-Pharm jest już nowa gazetka, warto przejrzeć :)

Avon, lekki podkład

pojemność - 30 ml
cena - regularna to 30zł, w promocji ok.20zł
mój kolor - natural beige

Skład: Aqua, Isocetyl Stearate, Butylene Glycol, Ethylhexyl, Methoxycinnamate, Titanium Dioxide, Glycerin, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Polysorbate 60, Octyldodecyl Neopentanoate, Glycol Stearate, PPG-2 Myristyl Ether Priopionate, Dimethicone, Sorpitan Stearate, Aluminum Hydroxide, Magnesium Aluminium Silicate, Phonexyethanol, Atearic Acid, Methylparaben, Xantan Gum, Sodium Hexametaphospathe, Tetrasodium Edta, Tocopheryl Acetate, Lecithin, Parfum, c12-15 Alkyl Benzoate, Retinyl Palmitate, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Beta-Carotene, Helianthus Annuus Seed Oil



Na szczęście jest on nieco lepszy od podkładu matującego, o którym pisałam niedawno. Szału jednak nie ma i używam go sporadycznie.

Zalety:
- nie obciąża skóry
- nie roluje się tak jak podkład matujący z Avonu 
- zawiera filtr SPF 15
- nie tworzy efektu maski
- ujednolica koloryt skóry

Wady:
- bardzo słabo kryje, ale w końcu to ,,lekki podkład''
- nie matuje, strasznie świeci się po nim buzia
- cena nieadekwatna do jakości
- strasznie brudzi 

Jest to raczej krem koloryzujący. Sprawdza się latem kiedy ograniczamy ilość kosmetyków do minimum. Polecam osobom, które nie mają problemów z cerą ani nie są posiadaczkami cery mieszanej lub tłustej. U mnie się niestety nie sprawdził.

piątek, 9 września 2011

kity dzisiejszego dnia

Kity są dwa - jeden z firmy sun kissed, drugi z collection 2000.






Róż nie jest różem, jest kolejnym beznadziejnym rozświetlaczem. Nazbierała mi się ostatnio cala szafka tego typu produktów. Wszystkie zostawiają na twarzy plamy z drobinkami tandentego złota. Może nie są to drogie produkty, ale jednak, trochę żal zmarnowanych pieniędzy. Mam jeszcze kilka takich kitów, postaram się niedługo dodać zdjęcia. Następnym razem wszelkie róże, pudry, bronzery kupować będę w sklepie, a nie przez internet. Zamawiamy coś, co wygląda na matowe, a dostajemy kilo złota w pudełku ;)

elf, bronzer

Mój wczorajszy zakup, czyli brązer z firmy e.l.f.
pojemność - 5g
cena - 8zł
odcień - warm tan 
dostępny tu:
http://paatal.pl/makijaz/pudry_i_roze/e_l_f_bronzer_do_twarzy_warm_tan_5g.html


 Zdjęcia robione były w dość ciemnym pokoju, w świetle słonecznym całość wygląda znacznie gorzej :(




Zacznę od wad tego produktu, myślę że kilka z nich zauważyłyście same oglądając powyższe zdjęcia:
- daleko mu do brązera, raczej jest to rozświetlacz
- posiada dużo świecących drobinek w kolorze złota, czego nienawidzę. Twarz w słońcu strasznie się świeci i moim zdaniem nie wygląda to dobrze
- ciężko się rozprowadza
- tworzy plamy na policzkach
- podkreśla wszystkie niedoskonałości skóry

Zalety:
- cena

Raczej nie będę używać zbyt często tego produktu. Może nie spodziewałam się rewelacji po kosmetyku za 8zł, ale liczyłam, że dostanę zwykły, matowy brązer. Ten produkt albo nie spełnia swojej podstawowej funkcji albo został źle nazwany.

czwartek, 8 września 2011

Avon, eye-liner







Przeszukałam katalog w poszukiwaniu tego eye-linera, niestety bezskutecznie. Być może został wycofany, czasami jednak pojawia się w różnych promocjach albo ofertach netto. Warto wtedy zwrócić na niego uwagę. Osobiście posiadam dwa i jestem z nich bardzo zadowolona.
kolor - dune

Zalety:
- bardzo wygodny pędzelek
- trwałość
- dość gęsta konsystencja, którą bardzo dobrze się rozprowadza
- szybko wysycha na powiece
- używam je od dłuższego czasu i nie jest ani trochę wyschnięte

Ostatnio nie jestem zadowolona z Avonu i trafiam na same buble (no prawie). Uważam, że firma ta kiedyś produkowała lepsze kosmetyki i ten eye-liner jest tego dowodem. Mam nadzieję, że jeszcze wróci do sprzedaży i wtedy na pewno zaopatrzę się w inne kolory.

małe zakupy w PaaTal

Dziś odebrałam moje małe zamówienie z PaaTal. Dzięki temu,że Paczkomaty były przez jakiś czas bezpłatne, mogłam zamówić bronzer i balsam do ciała bez narażenia się na koszty dostawy.
Zacznę od balsamu, w którym zakochałam się od pierwszego wąchnięcia :)
cena - 7,90 w promocji, cena rynkowa to podobno 65zł
pojemność - 200ml
Możecie je znaleźć tu: 
http://paatal.pl/pielegnacja_ciala/balsamy_i_olejki/hawaiian_tropic_nawilzajace_maslo_do_ciala_coconut_200ml_promocja.html



 Masełko zapakowane jest w ładny, różowy słoiczek. Ma cudowny zapach i nie mogę przestać go wąchać :) Jestem wielką fanką kosmetyków kokosowych i już wiem,że będzie to jeden z moich ulubieńców. Masło jak masło, jest dość gęste, co widać na poniższym zdjęciu. Bardzo ładnie się rozprowadza, szybko wchłania i pozostawia skórę pachnącą i nawilżoną. Z tego co wyczytałam, zawiera masło shea, glicerynę, olejek z kokosa i avocado. Nie roluje się na skórze, a zapach utrzymuje się na prawdę długo.



Drugim produktem jest brązer z ELF-a. Nie używałam go jeszcze,ale powiem szczerze, że obawiam się bardzo,że zamiast efektu bronzera uzyskam kolejny rozświetlacz.
Produkt możecie znaleźć tu: 
http://paatal.pl/makijaz/pudry_i_roze/e_l_f_bronzer_do_twarzy_warm_tan_5g.html
pojemność - 5g
cena - 8zł
odcień - warm tan
Na pewno dodam recenzję gdy tylko go użyję.