poniedziałek, 11 listopada 2013

Clinique, high impact mascara

Dawno nie było u mnie recenzji, a że bardzo polubiłam tusz Clinique, którego miniatury dostałam jakiś czas temu w Douglasie, to postanowiłam napisać o nim kilka słów.
Jeśli chodzi o zakupy, to nic nowego oprócz rękawiczek z Reserved mi nie przybyło. Skorzystałam z promocji -25% z Faceeboka i dzięki temu zapłaciłam za nie ok.30zł. Rękawiczki są dość długie i bardzo ciepłe, w środku w całości wyściełane futerkiem, które można podwinąć. Brakuje mi jeszcze tylko czapki, ale do tej pory nie znalazłam takiej, w której nie wyglądałabym jak bałwan :)

 Wracając do tuszu:
,,Mascara, która wg producenta wyraźnie podnosi i podkręca rzęsy - o 26 stopni, wydłuża - o 36% i maksymalnie je pogrubia. Efekt ten zapewnia specjalna, opatentowana szczoteczka: jej włoski, zrobione z delikatnych włókienek, są puste w środku. Zapewniają bardzo delikatną, miękką aplikację - rzęsy są jedwabiste, delikatnie „uczesane". Zwężona końcówka szczoteczki pozwala wygodnie nakładać tusz na dolne i górne rzęsy w kącikach oczu. Same włoski są ułożone skrętnie w maksymalnie dogodną liczbę zwojów, bez zbędnych przerw. Zapewnia to natychmiastowy efekt pogrubienia i zapobiega sklejaniu się rzęs - nadmiar maskary zostaje na szczoteczce.
Zawarte w tuszu specjalne polimery (Copolymer Acrylates) pokrywają rzęsy wydłużając je i jednocześnie rozdzielając, a baza polimerowa pielęgnuje rzęsy (m.in.: Polyvinyl, PVP).
Podwójne nawilgotniąjące składniki polimeryczne wzmacniające pigmenty (m.in.: dimetikon, PEG-8 Polyacrylate PVP) sprawiają, ze kolory są wyraziste, czyste i intensywne.
Efekt: rzęsy są jedwabiste i odpowiednio pielęgnowane - miękkie woski oraz miękkie polimery ze składnikami pielęgnacyjnymi (pantenol, hialuronian sodowy, pszenne proteiny).
Przetestowany alergoiogicznie, oftalmologicznie. W 100% bezzapachowy. Dostępne kolory: czarny, brązowy, granat, oberżyna.
Cena: 89 zł / 8 g''


- cena regularna jest dość wysoka, gdyby nie promocja w Douglasie pewnie nigdy nie spotkałabym się z tym tuszem. Udało mi się wymienić dwa stare tusze na dwie miniaturki, a że tusz jest bardzo wydajny, cały czas używam pierwszej z nich i końca nie widać :)
- tusz znacznie wydłuża rzęsy, niestety czasami je skleja - mimo to jestem bardzo zadowolona z efektu
- nie uczula, nie podrażnia
- nie osypuje się, utrzymuje się cały dzień
- ładna, głęboka czerń
Warto korzystać z podobnych akcji w Douglasie, dzięki temu możemy wypróbować produkty, po które normalnie pewnie byśmy nie sięgnęli.Tymczasem u mnie wielkie oszczędzanie bo najświeższe plotki głoszą, że pod koniec listopada kolejna akcja w Rossmannie -40% :D Warto może wstrzymać się z niektórymi zakupami i zaszaleć w czasie promocji.
Buziaki :)

3 komentarze:

  1. Ja również polubułam tę maskarę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Douglas mnie odstrasza cenami, nawet po kosmetyki Essence tam nie wchodzę... A rękawiczki są super, ja szalik na zimę już mam, czapka się robi na drutach :D a płaszczyk kupię sobie na promocjach styczeń/luty :D
    Zapraszam u mnie nowa notka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście rzęsy są wydłużone:) Nie pogardziłabym takim efektem:)

    OdpowiedzUsuń