wtorek, 21 stycznia 2014

Lidl i Biedronka

Wczoraj punkt 8 stawiłam się w Lidlu po spodnie dresowe, oczywiście tłumy (jak zawsze), wyszperałam swój rozmiar, włożyłam do koszyka i poszłam oglądać bluzy. Wybrałam różową (aparat zjadł kolor), wkładam do koszyka a tu niespodzianka  - spodni ni ma :( Ktoś bezczelnie buchnął mi je z koszyka. Na szczęście znalazłam drugie. Do czego ludzie są zdolni... masakra!
 bluza - 30zł, spodnie -33zł (Lidl)
 a dziś w Biedronce dorwałam na wyprzedaży fajne kubki (9zł) i co najważniejsze - nic się nie ulewa :)
Zamówiłam też Avon, oczywiście jak przyjdzie,to się pochwalę :) Buziaki

8 komentarzy:

  1. Zakupy fajne a i kubek ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I kolejna blogerka, której udało się zdobyć te ciuszki z Lidla! Nie znoszę Was ;P
    Oczywiście żartuję, ale nie ukrywam, że mocno zazdroszczę ;) Mi nie udało się niczego dorwać! Ach ja biedna :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. nie mam pojęcia, znalazłam je w dziale wyprzedaże zimowe, a wcześniej chyba ich nie widziałam

      Usuń
  4. Heh też się załapałam na te spodnie a bluzę wybrałam z kapturem ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. jak ja byłam w Lidlu po bluzę i legginsy to na własne oczy widziałam jak jedna babka drugiej wyrywała spodnie z rąk, a druga chciała zdjąć z innej bluze, bo to jej rozmiar :/ masakra to mało powiedziane...

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam do siebie na rozdanie z okazji roku istnienia bloga. Do wygrania nagroda o wartości ponad 150 złotych! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. taki kubek przydałby mi się, zajrzę do biedronki na pewno :)

    OdpowiedzUsuń