piątek, 24 czerwca 2016

Avon - moje zamówienie z katalogu 9

Wróciłam do Avonu po latach. Zbierałam się, zbierałam, brakowało mi kilku ulubieńców, aż w końcu zrobiłam większe zamówienie i kupiłam co potrzebne.
Zamówiłam 3 zapachy:  sunset (który miałam wcześniej i jest jednym z moich ulubionych zapachów,a jednocześnie bardzo tanim), attraction, o którym czytałam wiele pozytywnych opinii i się nie zawiodłam oraz lime verbena, również niedrogi, a bardzo ładny, letni zapach.


 Kupiłam też płyn do higieny intymnej, ale tej wersji nie miałam wcześniej, chyba to jakaś nowość
 tarka zawsze się przyda, a kremów do stóp zużywam tonę
 pierścionek z oferty netto
 nożyczki do paznokci i dwustronny pędzelek do cieni
 krem do rąk, idealny do torebki
 nowy katalog i kilka próbeczek
 kredka do oczu, która była głównym powodem tego całego zamówienia :) to pierwsza kredka, jakiej w ogóle w życiu używałam więc mają swoje lata i wcale się nie dziwię,że nadal je sprzedają - są świetne i bardzo trwałe
lubicie Avon? :)

4 komentarze:

  1. Katalog polski zupełnie różni się od angielskiego. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam ale myślałam, że oferta jest wszędzie jednakowa, a tu taka niespodzianka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bardzo rzadko coś zamawiam, ale te zapachy mnie intrygują!

    OdpowiedzUsuń
  3. Z Twojego zestawu mam tylko krem do rąk, a reszty jest więcej co niedługo pokażę w nowościach ;) jednym słowem zaszalałam :) raz nie zawsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzadko kupuję kosmetyki Avon, nie przemawiają do mnie te katalogi :P

    OdpowiedzUsuń