sobota, 3 listopada 2012

bronzer od essence

Puder kupiłam już jakiś czas temu w Naturze za ok.12zł. O dziwo widziałam go kilka dni temu w Naturze i był przeceniony, tyle że na taką samą kwotę. Kolejny przykład oszukiwania klientów ;)
Ja jednak kupię go z przyjemnością kolejny raz, ponieważ jest to najlepszy brązer, z jakim się spotkałam.
mój odcień - 02 love to be matt (innych nie widziałam)




- brązer jest matowy, bez żadnych drobinek, za co ma u mnie wielki plus
- ładnie się rozprowadza na twarzy
- wydajny
- przystępna cena
- ma piękny kolor, nadaje wygląd opalonej skóry
- idealny do konturowania twarzy
- wygodne opakowanie 
- ciężko zrobić sobie nim krzywdę, nie tworzy plam ani smug (no,chyba że ktoś się bardzo postara)
- jedynym minusem jest jego trwałość - pod koniec dnia jest już prawie niewidoczny

Moja ocena: 5-

9 komentarzy:

  1. Niedawno ja wykończyłam mój bronzer z essence i bardzo za nim tęsknie. Niestety w kolejce czekają wibo i wiele innych zanim będe mogła wrócić do tej firmy :(

    OdpowiedzUsuń
  2. ja caly czas mecze (juz chyba od 2 lat :P) moj bronzer z Manhattanu i dopiero siegnelam dna :D jest absolutnie fantastyczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. następnym razem chętnie wypróbuję :)

      Usuń
  3. Nigdy nie używałam bronzera, chyba do tego jeszcze nie dorosłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jest też odcień 01 shimmer (bronzing queen) czyli z drobinkami rozświetlającymi, ale nie mogę sobie przypomnieć czy widziałam go kiedykolwiek w drogerii a znalazłam go w pewnym sklepie internetowym gdzie m.in są kosmetyki essence stąd wiem, że taki jest

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam bronzer z Inglota i jestem z niego bardzo zadowolona.
    Póki co jednak, odłożyłam go i wróciłam do różu.
    Moja cera w sezonie jesienno-zimowym lepiej w nim wygląda.
    Bronzer wróci do łask na wiosnę i lato :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ten bronzer i jestem z niego na prawdę zadowolona , najważniejszy plus dla mnie to brak drobinek : )

    OdpowiedzUsuń