niedziela, 4 grudnia 2011

listopadowe denko

Nadal nie mam internetu, ale sytuacja powinna się wyjaśnić pod koniec przyszłego tygodnia. Dziś korzystając z komputera kolegi, dodaję nieco spóźnione denko listopadowe :)

1. krem do rąk Ziaja, o którym już pisałam. Nie polecam.

2. kuracja antybakteryjna z Ziaji, tym razem się sprawdziła. Bardzo ładnie wysusza wypryski i przyspiesza gojenie się. Polecam.

3. żel do nóg i stóp kupiony w PaaTal, o którym już wspominałam. Śmierdział alkoholem i strasznie wysuszał.

 4. błyszczyk Avon, odcień rose shine. Cieszy mnie,że w końcu zaczęłam zużywać błyszczyki :) Akurat te z Avonu bardzo lubię.



5. balsam do ust bebe z firmy Johnson's , o zapachu różanym. Raczej się nie skuszę, zbyt słabo nawilżał. 

 6. jeden z moich ulubionych żeli pod prysznic - kokos od Avonu

7. różany spray do ciała, Avon. 

8. micelarny płyn do demakijażu z AA - mój ukochany produkt, na pewno do niego wrócę

9. odżywka do włosów Schauma,  z żurawiną i jagodą acai. Mi odpowiadała, na pewno do niej wrócę.


 10. żel wyszczuplający Mariza, niestety okazał się kiepski...

11. odżywka Nail Tek foundation II, o której już pisałam

12. peeling Joanna z grejpfrutem - dobry, ale szkoda,że taki malutki

13. żel myjący z Johnsons'a, o którym już pisałam

14. mleczko do ciała z Avonu, o którym również powstała notka


 15. kolejna z odżywek, również Schauma, tym razem seria objętość




16. żel do twarzy z serii under twenty, u mnie bardzo dobrze się sprawował




17. bibułki matujące beauty formulas, w moim przypadku nie matowały i używałam ich jedynie do ścierania zbyt dużej ilości pudru. Nie kupię ponownie. 

18.żel pod prysznic Avon, summer breeze

19. szampon Yves Rocher przeciw wypadaniu włosów. Niestety nie zauważyłam u siebie żadnej poprawy


20. Vichy normaderm, żel do mycia twarzy



21. zmywacz do paznokci Isana, kupiony w Rossmannie - bardzo dobry


22. scrub do ciała, o którym pisałam już recenzję


23. odżywka Sally Hansen

24. odżywka do włosów farbowanych Isana

Jeśli interesowałaby Was recenzja któregoż z produktów, które udało mi się zużyć, to piszcie :) Postaram się nadrobić gdy tylko podłączą mi internet. Buziaki!

6 komentarzy:

  1. wow sporo, i widze duzo Avon, fajnie:)
    polecam ci blyszczyk potrojny, ktory miesza sie w jeden odcien bardzo fajny:)po nowym roku bedzie na niego promocja za 9,90 musze go kupic:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aaaale tego zużyłaś! i znów pół pensji pójdzie na kosmetyki :P

    Miałam tą wodę różaną , używałam miesiąc,potem zaczęła mi śmierdzieć i mnie dusić,odstawiłam na rok i znów zaczęłam używać :D

    A peelingi Joanny są dostępne w większej pojemności w Naturze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wow, dużo tego !
    też mam ten krem do rąk Ziaja i cholerstwo nie chce się skończyć...

    OdpowiedzUsuń