poniedziałek, 12 grudnia 2011

wygrane cienie i krótka recenzja nowego eye-linera

Na początek kilka zdjęć pięknego cienia do powiek, który dostałam od Orlicy z bloga: http://kosmetyki-orlicy.blogspot.com/



 i nowy eye-liner z Avonu:

Makijaż nie udał mi się kompletnie,ale dodaję go żeby pokazać Wam jak eye-liner prezentuje się na oku. Poza tym po raz pierwszy używałam żelowego eye-linera, mam nadzieję że za jakiś czas dojdę do wprawy :)

Sam eye-liner nieco mnie rozczarował. Jest mało intensywny, a czerń wygląda w zasadzie jak szarość. Zależało mi na ciemnym, głębokim kolorze, czego się niestety nie doczekałam. Myślałam jednak, że produkt będzie nakładał się znacznie gorzej. Tutaj pięknie sprawował się Avonowy pędzelek, który można było dokupić do eye-linera za jedyne 5,90zł. Samo nakładanie produktu na oko jest jednak dość praco- i czasochłonne więc raczej rzadko będę posługiwać się tym produktem. O wiele szybciej i sprawniej przychodzi mi malowanie kreski zwykłym eye-linerem (polecam Wibo i Oriflame).Jeśli chodzi o trwałość produktu, to jest ok - na bazie trzyma mi się od 7 rano i pewnie dotrwa aż do wieczornego demakijażu :)
Moja ocena: 4-/5

7 komentarzy:

  1. Cień bardzo ładny, 'czerń' eyelinera mi się nie podoba. :(

    OdpowiedzUsuń
  2. mi też ta czerń nie odpowiada :(

    OdpowiedzUsuń
  3. chciałam sobie zamówić ten liner w żelu ale widzę, że z kolorkiem coś nie tak. zamówię sobie niebieski:-) dzięki za pomoc w wyborze. obserwuję i zapraszam do siebie:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurde, czaje się na eyeliner w żelu... Niestety z Wibo ma jako tako krótką żywotność. Dzięki Tobie odpadł ten z Avonu. Skuszę się chyba na ten z Essence.
    Serio się go trudno aplikuje? Tzn. pędzelkiem?

    OdpowiedzUsuń
  5. aplikuje się nie najgorzej :) ja próbowałam dwa razy i za drugim szło już łatwiej - kwestia wprawy. Podobno te eye-linery z essence są bardzo dobre :)

    OdpowiedzUsuń