piątek, 6 kwietnia 2012

róże z Avonu

Kochane, od wczoraj jestem u rodziców i zdążyłam zrobić zakupy - w większości kosmetyczne. Mój aparat nie chce współgrać z komputerem rodziców więc najwyżej post zakupowy będzie we wtorek - chyba że uda mi się przetransportować zdjęcia na jakimś innym komputerze. Tymczasem wklejam zdjęcia moich nowych różów z Avonu:
po prawej: Soft plum
po lewej: russet
pojemność: 6g
cena: ok.30zł, ale często bywają w promocji

Soft plum:




Russet:


Pierwszy jest typowo różowy, drugi czerwonawy. Oba dobrze się nakładają, są dość trwałe. Każdy zaopatrzony jest w lusterko i aplikator, który jednak ze względu na swoją wielkość trafi pewnie do kosza. W zależności od ilości, róż można ładnie stopniować - oba wyglądają na policzkach naturalnie i ciężko z nimi przesadzić. Polecam :)

9 komentarzy:

  1. miałam kiedyś ten róż, ale wysłałam go w świat, ja nie umiem posługiwać się różem, dla mnie to czarna magia, zawsze wydaje mi się, że wyglądam kiczowato :)
    http://paper-lady.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam Russet ale poszedł na wymiankę. Totalnie nie w moim stylu...

    OdpowiedzUsuń
  3. nie używałam tego typu kosmetyków z avon, ciekawe czy bym je polubiła. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że mamy dużo wspólnego - też mam 24 lata, w tym roku bronię magisterki, jestem z wykształcenia (i po części z zawodu:P) nauczycielką, uwielbiam kosmetyki no i mieszkam w Gdańsku:) Dziwne, co nie?:) Pozdrawiam serdecznie i dodaję do obserwowanych!
    http://paryska88.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz studiuję na wydziale ekonomicznym, a licencjat skończyłam na kolegium nauczycielskim j. obcych ;) A Ty czego uczysz? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten drugi róż wygląda bardzo ładnie

    OdpowiedzUsuń
  7. nie wiem... mam wrażenie, ze te kolory jakieś takie mało żywe i nowoczesne :>

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ma ten russet...jak nazie to moj ulubieniec:) Zaraz bede pisala o nim recenzje:)

    OdpowiedzUsuń