niedziela, 18 października 2015

moje kosmetyczne zbiory cz.8 - kredki do oczu

Dziś pokażę Wam wszystkie moje kredki do oczu, a jutro postaram się dodać post o cieniach do powiek.
Z Sephory mam dwie kredki, z których jedną zdenkuję w tym miesiącu
fioletowa - flashy black purple
brązowa - keep brown
obie piękne i trwałe
 Catrice, made to stay, to w zasadzie rozświetlacz w kredce. Używam go w wewnętrznym kąciku oka, jest bardzo wydajny, pięknie się prezentuje i kosztował ok. 15zł

Z Miss sporty posiadam dwie kredki, z czego moim wielkim ulubieńcem jest ta zielona (mówiła kiedyś o niej callmeblondieee)
 kredki z essence: czarna stays no matter what, która co chwilę mi się łamie, trzeba ją temperować, w dodatku jest twarda i nieprzyjemnie się jej używa. Myślę, że również znajdzie się niedługo w denku.
Kolejna kredka essence longlasting, której jeszcze nie używałam i ostatnia, fioletowa, której kolor niezupełnie pasuje do mojej tęczówki i rzadko po nią sięgam.
Yves Rocher, wodoodporna kredka w nieco szalonym odcieniu niebieskiego
Bourjois, kredka w srebrnym odcieniu
i ostatnia, czarna kredka, z której zeszły napisy, ale wydaje mi się, że była z W7
 Paese, piękna, granatowa kredka, wysuwana i z dołączoną gąbeczką. Bardzo ją lubię i mam ochotę na więcej kolorków
Kobo, czarna wykręcana kredka, której używam aktualnie i również bardzo sobie chwalę. Jest miękka, dobrze się rozprowadza, a do tego jest trwała.
MUA, kredka do brwi w brązowym kolorze z grzebykiem (zapomniałam o niej, a powinna trafić do części, w której pisałam o produktach do brwi)
 kredka w srebrnym odcieniu, z której zdarły się napisy, ale z tego co pamiętam była od Oriflame
Manhattan, granatowy eye-liner, o którym również zapomniałam napisać w części o eye-linerach i trafiła tu
Golden Rose, zielona kredka z serii emily
 i ostatnie kredki, wszystkie z Avonu
trzy czarne kredki z gąbeczkami do rozcierania
 moje ulubione, wykręcane, które świetnie się trzymają,ale dość szybko się je zużywa. Mam różne kolory, m.in. brown sugar, emerald glow, blackest black (niektóre się powtarzają)
 jasna kredka z serii supershock
kredka z cieniem do powiek - cień już mi się skończył, ale kredka ciągle mi służy
Tak to między innymi wygląda
Miłej niedzieli i pięknej pogody :*

3 komentarze:

  1. Sporo tego :)
    Ja używałam kredek na początku mojej przygody z robieniem kresek, później przerzuciłam się na eyelinery, a kreska na linii wodnej kompletnie mi nie pasuje, stąd w moich zbiorach ostatnio była tylko jedna (biała) kredka która trafiła do kosza ;)
    Czasami nachodzi mnie chęć zakupu jakiejś kolorowej kredki ale jeszcze się na żadną nie skusiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam kredki do oczu, mam ich dużo, ale nie aż tyle co ty ;)

    OdpowiedzUsuń