niedziela, 29 stycznia 2012

styczniowe denko

W tym miesiącu zużyłam sporo produktów więc postanowiłam podzielić je na trzy grupy:

I Produkty, które jeszcze chętnie kupię w przyszłości: 

1. Avon, kredka z limitowanej edycji



 2. L'Oreal, krem na noc
recenzja tu: http://mybigshopping.blogspot.com/2012/01/loreal-triple-active-noc.html


 3. FM, woda nr 34

4. Avon, senses, żel z serii winter delight
Krótka recenzja tu: http://mybigshopping.blogspot.com/2011/12/oriflame-urban-twilight-i-zel-z-avonu.html

 5. Biosilk, jedwab do włosów - używam na końcówki, uwielbiam go za jego zapach, który utrzymuje się przez cały dzień.

6. Hawaiian Tropic, masło kokosowe
Możecie poczytać o nim tu: http://mybigshopping.blogspot.com/2011/09/mae-zakupy-w-paatal.html



7. Avon, krem do stóp granat i czekolada - piękny zapach,a  do tego dobrze nawilża



 8. Rimmel, puder matujący Stay matte
 Recenzja tu: http://mybigshopping.blogspot.com/2011/10/puder-rimmel-stay-matte.html


9. Avon,  base coat
 Recenzja: http://mybigshopping.blogspot.com/2011/11/avon-baza-przeduzajaca-trwaosc-lakieru.html

10. Avon, mgiełka do ciała, fiołek i liczi

 11. BeBeauty, peeling do ciała borówka
Recenzja tu: http://mybigshopping.blogspot.com/2012/01/bebeauty-peeling-do-ciaa-borowka.html



 12. Isana, żel pod prysznic palone migdały
Skład i kilka informacji znajdziecie tu: http://mybigshopping.blogspot.com/2012/01/mini-zakupy.html

II Produkty, które wzbudziły we mnie mieszane uczucia i nie wiem,czy zdecydowałabym się kupić je ponownie: 

1.Avon, modelująco-liftingujący krem do biustu


2. AA, baza pod makijaż
Recenzja tu: http://mybigshopping.blogspot.com/2011/07/matujaca-baza-aa.html

3. Avon, lekki krem przeciw wypryskom

 4. Yves Rocher, szampon do włosów zwiększający objętość



 III Produkty, do których na pewno już nie wrócę:

1. Johnson's, mleczko do demakijażu - nie radziło sobie z usuwaniem makijażu, poza tym już na dobre przerzuciłam się na płyny micelarne


2.  Miss Sporty, lakier do paznokci

3. Inglot, cień nr 387 - wyrzuciłam bo skończyła się jego data ważności. Poza tym nie przepadam za cieniami Inglota


4. blue, zmywacz do paznokci - nie radził sobie z ciemnymi lakierami, mało wydajny

5. Oriflame, błyszczyk do ust - strasznie się kleił na ustach, poza tym miał niezbyt ciekawy kolor


6. blend-a-med, paski wybielające - wybieliły zęby, ale efekt był bardzo krótkotrwały
Recenzja tu: http://mybigshopping.blogspot.com/2012/01/wybielajace-paski-moja-opinia.html

7. Johnson's, sztyft 


9. Garnier mineral, dezodorant - lubię sztyft z tej serii, ale dezodorant u mnie się zupełnie nie sprawdził


10. Yves Rocher, odżywka do paznokci

11. Lip smacker - potwornie się kleił, kiepski kolor


12.Avon, błyszczyk extra lasting
Recezja: http://mybigshopping.blogspot.com/2011/08/byszczyk-avon-extra-lasting.html


13. AA, tonik antybakteryjny - miał okropny zapach, a do tego kiepskie działanie



14. Radical, mgiełka wzmacniająca do włosów
Recenzja: http://mybigshopping.blogspot.com/2012/01/radical-mgieka-wzmacniajaca-do-wosow.html



15. Botanics, odżywka do włosów - strasznie wysuszała włosy



10 komentarzy:

  1. łał dużo tego .
    I to wszystko w jeden miesiąc ;o

    OdpowiedzUsuń
  2. dużo tego:)
    w tym miesiącu też wykończyłam peeling z Biedronki, nawet ten sam zapach:)

    OdpowiedzUsuń
  3. No dość sporo tego,jak ty to robisz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. trochę tego było ale u mnie tez bylo na zakończenie roku dużo ,preparatów zużyłam

    OdpowiedzUsuń