czwartek, 28 marca 2013

marcowe denko

Dodaję na szybko ponieważ zaraz biegnę na pociąg do domu (włączam tryb nicnierobienia i objadania się ciastem całe dnie):
Yves rocher, dezodorant w kulce, bardzo dobry jak wszystkie z tej serii
 maseczka od AA i próbka mleczka Johnson's
 Syoss, odżywka do włosów farbowanych
 Yves Rocher, puder matujący - już kupiłam kolejny
Avon, tusz do rzęs

 płatki kosmetyczne i maseczka oczyszczająca z Yves Rocher
 Avon, płyn do higieny intymnej - strasznie rzadki, lał się przez palce. Nie kupię ponownie, wolę inne z tej serii
Yves Rocher, żel pod prysznic lawendowy
 Avon, lakier do paznokci
 Schwarzkopf, lakier do włosów
 kolejny lakier od Avonu
 scrub do twarzy YR, kupiłam kolejne opakowanie
 Garnier, farba do włosów ciemny brąz
 próbki balsamu z L'occitane
 ukochany puder od Bourjois, kupię ponownie
 kolejny ulubieniec - peeling do ciała z Avonu, kocham jego zapach
 Mariza, serum antycelluitowe - bubel, nie udało mi się go wykończyć
 mgiełka z granatem od Avonu
 lakier z Golden Rose
 najgorszy płyn do demakijażu,jaki kiedykolwiek miałam - Bielenda
kilka produktów nie załapało się na zdjęcia,ale może kiedyś to nadrobię. Buziaki i miłego wypoczywania!

7 komentarzy:

  1. Maseczki z Planet Spa uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. spore to denko :) peeling z YR miałam, też osttanio go wykończyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No, no spore to twoje denko ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. kulka z Yves Rocher ma genialny zapach, ale troszkę irytuje mnie fakt, że dość długo sie wchłania :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Denko całkiem, całkiem. ;) Ja używałam mgiełki do ciała z Avon - są świetne. ;)
    Ps. Skomentujesz u mnie post?

    OdpowiedzUsuń
  6. Uzbierało się :) Ten płyn do higieny intymnej z Avonu to dla mnie też bubel.

    OdpowiedzUsuń