niedziela, 18 września 2011

domowe spa dla stóp :)

Zazwyczaj moja codzienna pielęgnacja stóp ogranicza się do wtarcia w nie kremu. Dodatkowo 2 razy w tygodniu używam peelingu i ścieram naskórek pumeksem. Ostatnio zauważyłam, że skóra moich stóp jest bardzo przesuszona, a że wczoraj miałam wolny wieczór, postanowiłam wypróbować kilka produktów do stóp.
Pierwszy z nich to kąpiel do stóp firmy Avon z granatem i czekoladą. Używam tego produktu już dość długo i bardzo go lubię, głównie ze względu na zapach. Jeśli chodzi o jego działanie, to niestety nie zauważyłam niczego szczególnego.
pojemność - 100ml
cena - w promocji ok. 9-10zł

Ma dość rzadką konsystencję, ale już niewielka ilość dodana do wody wystarcza aby zrobić naszym stopom odprężającą i pachnącą kąpiel :) Polecam wymoczyć stopy w jakiejś misce, w wannie raczej się nie sprawdzi.
 Zalety:
- piękny zapach, który utrzymuje się dość długo

Wady:
- produkt mało wydajny. Ja używam go bardzo rzadko więc mi starczył na długo, ale jeśli chodzi o pojemność myślę, że wystarczy na jakieś 5-6 kąpieli.
- łatwiej po nim odsunąć skórki od paznokci itp. Kąpiel w połączeniu z ciepłą wodą nieco zmiękcza skórę stóp i na pewno jest bardzo odprężająca. 

Podsumowując: nie jest to produkt niezbędny, możemy dodać do kąpieli stóp zwykły żel lub płyn. Nie jest to produkt, który działa cuda, ale przyda się do dalszej pielęgnacji stóp i dobrze przygotowuje stopy do dalszych zabiegów. Raczej nie kupię ponownie.

Drugi produkt to saszetka, którą kupiłam niedawno w Rossmannie. Składa się z peelingu i maseczki do stóp.
cena - 2,49zł
pojemność - 2x6ml


 konsystencja peelingu:
 konsystencja maseczki-serum:
Zacznę od tego, że nie używałam tego produktu tak, jak było napisane na opakowaniu. Peelingiem trzeba masować stopy przez 5 minut, ja porzuciłam to po dwóch minutach. Następnie nałożyłam maseczkę, której nie spłukiwałam, tylko zostawiłam na noc (przydały się specjalne skarpetki).

Zalety:
- bardzo ładny zapach, mi kojarzył się nieco ze świętami (pachniał trochę cynamonem, trochę pomarańczami)
- od wcierania produktów moje dłonie były gładkie i miłe w dotyku

Wady:
- peeling miał rozgrzać stopy, ja tego nie zauważyłam (chociaż tu specjalnie się nie czepiam)
- jeśli chodzi o samo nawilżenie stóp, to produkt okazał się zbyt słaby

Nieco się rozczarowałam, tym bardziej, że używałam podobnej saszetki do rąk i byłam nią zachwycona. Mimo to, polecam spróbować. Profilaktycznie produkt pewnie by się sprawdził, ale teraz moje stopy potrzebują chyba czegoś o mocniejszym działaniu, zwłaszcza nawilżającym.

Zaktualizowałam swój bazarek, zapraszam do zakładki :)

3 komentarze:

  1. ta seria z granatem i czekoladą bosko pachnie. mam z niej krem i peeling ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. muszę sobie sprawić tę kąpiel do stóp:))

    OdpowiedzUsuń
  3. dla mnie to peeling złuszczajacy Foot work+ tarka lub pumeks to razem i na koniec balsam do stóp bryza morska i nózki mega piekne az chce sie je dotykac:)
    zobaczysz efekty po tygodniu pozniej oczywiscie systematycznosc i jest ok

    OdpowiedzUsuń