piątek, 19 sierpnia 2011

avon róż seeing stripes

Dla porównania - recenzja kolejnego różu, tym razem z Avonu.
pojemność - 6g
cena - kupiony w promocji za ok.25zł
termin ważności -2 lata od otwarcia



Zacznę jak zwykle od zalet, choć jest ich niewiele:
- dość solidne opakowanie
- lusterko z tyłu opakowania
- dobry pomysł z użyciem nie jednego, ale kilku pasujących do siebie kolorów

Wady:
- przede wszystkim kolorystyka. Kolory wyglądają tandetnie, są zbyt intensywne, na twarzy wyglądają nienaturalnie
- ciężko się rozprowadza
- dołączony mały pędzelek jest kompletnie bezużyteczny
- cena: regularna to aż 48zł.
- niezależnie jak bardzo się staramy i tak za każdym razem produktu nabiera się zbyt dużo
- mimo wielości kolorów, do użytku nadają się tylko te pierwsze, najjaśniejsze. Pozostałe można zastosować chyba tylko na balu przebierańców. Lepiej byłoby, gdyby zamiast ciemnych, różowych kolorów, dodać różne odcienie brązu. Może efekt byłby wtedy bardziej naturalny.
- kiepska trwałość
Produkt jest już wycofany z katalogu, ale gdyby ktoś natknął się jeszcze na jakąś promocję i zastanawiał nad tym różem, to ja odradzam.

5 komentarzy:

  1. tak matuje ale nie trzyma cały dzień i to ten minus ;) ale mimo wszystko nie żałuję zakupu;)

    OdpowiedzUsuń
  2. http://sandra-lip.blogspot.com/2011/08/rozdanie.html

    Zapraszam Cię do mnie na rozdanie ! Zobacz co można wygrać ! :-)

    pozdrawiam. ; *

    OdpowiedzUsuń
  3. jak ja nie lubię firmy avon. z każdym dniem jakby bardziej :P

    OdpowiedzUsuń
  4. hmm...ale chyba już go nie ma, prawda?

    OdpowiedzUsuń