poniedziałek, 15 sierpnia 2011

rimmel 60 seconds i essence multi dimension

Lakier Rimmel 60 seconds kupiłam w sklepie Paatal, z tego co pamiętam za ok.5zł. Sklep miał w ofercie jeszcze kilka innych kolorów, na które na pewno skuszę się przy następnych zakupach.
Pojemność: 8 ml
odcień: 805 grey matter


 Producent obiecuje,że lakier wyschnie w minutę. Jest to lekka przesada, ale fakt - lakier schnie dużo szybciej niż inne. Jest to bardzo wygodne, jeśli gdzieś się spieszymy. Lakier ma dobre krycie, dodatkowo zauważyłam,że ma bardzo wygodny pędzelek. Jest on nieco gęstszy od pędzelków z innych lakierów, dzięki czemu lakier nakłada się szybko i precyzyjnie. Utrzymał mi się na paznokciach kilka dni ( z bazą i lakierem utrwalającym) i nie odpryskiwał. Jestem pewna,że wytrzymałby znacznie dłużej, ale ileż można mieć szare paznokcie :)
Po jakimś czasie kolor mi się znudził więc nałożyłam na niego brokatowy lakier z Essence, odcień rock'n roll. Pojemność również 8 ml. Kupiony jakiś czas temu w Naturze za ok.6zł.



Rzadko używam tego typu lakierów, raczej wolę matowe. Trzeba nałożyć wiele warstw żeby osiągnąć lepszy efekt, poza tym brokat ma to do siebie,że lubi zbierać się w jednym miejscu. Największy problem miałam przy zmywaniu. Brokatowe drobinki za nic nie chciały zejść. Namęczyłam się strasznie, myślę, że przez dłuuuugi czas nie sięgnę po niego. Producent zakłada,że jest to produkt 3w1, który ma wzmacniać, zapobiegać łamaniu płytki no i oczywiście nadawać kolor. Minusem jest gęstnienie lakieru, ale sądzę, że jest to problem większości brokatowych lakierów.
Jaki efekt wolicie na paznokciach - matowy czy błyszczący? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz