sobota, 6 sierpnia 2011

maseczki do rąk

Dziś chciałabym zrecenzować dwie maseczki do rąk. Obie kupiłam w Rossmannie za ok.2zł.
Pierwsza to maseczka z serii Perfecta spa. Składa się z dwóch saszetek: szafirowego peelingu do rąk i regenerującej maseczki-serum. Uwielbiam ją za to,że działanie widać od razu po zastosowaniu. Już po peelingu skóra rąk jest nawilżona i pięknie pachnie. Tworzy na skórze warstwę natłuszczającą więc polecam szczególnie do wysuszonej skóry dłoni. Peeling jest na bazie szafiru, gliceryny, alantoiny, ciekłej parafiny i masła ze skórki pomarańczowej. Masujemy peeling przez 3 minuty i spłukujemy, po czym nakładamy maseczkę, która w swoim składzie przypomina nieco peeling, a dodatkowo zawiera olejek jojoba i wyciąg z arniki górskiej. Maseczka przyspiesza naprawę mikrouszkodzeń naskórka. Pozostawiamy ją na 15 minut, a po tym czasie nasze dłonie są nawilżone i mięciutkie w dotyku.


Druga maseczka to Laura Conti, jedna saszetka o pojemności 10ml. Ma za zadanie intensywnie regenerować i odmładzać skórę dłoni i paznokci. Jej zastosowanie nie jest takie proste jak w przypadku pierwszej maseczki. Musimy zostawić ją na noc i najlepiej zastosować w tym celu specjalne rękawiczki. Maseczkę trzyma się znacznie dłużej niż pierwszą więc spodziewałam się lepszych efektów. Niestety, rozczarowałam się. O ile w przypadku pierwszej maseczki rezultaty widać już po kilku minutach, to tu zero efektów.

Pozostała mi jeszcze maseczka do rąk zamówiona w Paatal, której recenzję dodam za jakiś czas. Reasumując, maseczkę z Perfecta spa polecam, Laury Conti - nie.

3 komentarze:

  1. lubię Perfecte ;p maseczki może wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również lubię perfecte i mam peeling do stóp z niej, który jest świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam wszelkie maseczki w saszetkach:) Ostatnio nakupiłam ich sobie w rossmanie wiele, ale w chwili obecnej testuję je i zbieram materiały do postu na ich temat:-) hehe pozdrawiam:* i po proszę więcej takich postów:-)

    OdpowiedzUsuń