Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą artdeco. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą artdeco. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 listopada 2011

baza Artdeco

O tej bazie powstało już wiele różnych recenzji. Używam jej od kilku miesięcy i jestem nią tak zachwycona,że postanowiłam dodać swoją :)

Skład: C11-13 Isoparaffin, Talc, Cera Microcristallina, Mica, PVP/Hexadecene Copolymer (VP/Hexadecene Copolymer), Polyethylene, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Bisabolol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Isobutylparaben, Propylene Glycol, BHT, Glyceryl Stearate, Ascorbyl Palmitate, Citric Acid, Parfum, Benzyl Benzoate, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Hydroxycitronellal, CI77491 (Iron Oxides), CI77492 (Iron Oxides), CI77499 (Iron Oxides), CI77891 (Titanium Dioxide).

cena - w Douglasie 45zł, ja kupiłam ją w PaaTal za ok.22zł
pojemność - 5ml




Zdjęcia zrobiłam od razu po zakupie bazy, obecnie produktu mam nieco mniej. Wcześniej używałam bazy z Oriflame, która niestety okazała się kitem. Nie spodziewałam się,że ta da takie cudowne rezultaty więc jestem mile zaskoczona :)

Zalety:
- bardzo wydajna, używam jej codziennie od ok.3-4 miesięcy i zużycie jest praktycznie minimalne
- pięknie podkreśla kolor cieni, dzięki niej kolory są nieco intensywniejsze
- po jej nałożeniu nie ma szans żeby jakiś cień nam się zrolował, z czym zawsze miałam kłopot
- cienie utrzymują się na tej bazie praktycznie cały dzień. Wczoraj wykonałam makijaż ok.8 rano,a po pracy poszłam jeszcze na piwo ze znajomymi. Gdy wróciłam do domu po północy cienie wyglądały nadal świetnie (Sleek się sprawdza) :)
- cena, oczywiście mówię o tej PaaTalowej - 22zł to niewiele zważywszy na to,że ta baza spokojnie starczy mi na jakieś 2 lata
- ładny zapach, chociaż dość specyficzny, nie każdemu może odpowiadać

Moja ocena: 5/5
Zastanawiam się,jak mogłam kiedyś żyć bez tej bazy :)

wtorek, 6 września 2011

zamówienie z douglasa

W końcu otrzymałam długo oczekiwane zamówienie z Douglasa. Wszystko było pięknie zapakowane, niestety zawartość nieco mnie rozczarowała...

 Zamówiłam korektor matujący z L'Oreala, który kosztował 38,95zł. Możecie znaleźć go tu:
http://pl.douglas-shop.com/douglas/productbrand_3000031365.html
Nie używałam go jeszcze, ale muszę powiedzieć, że był on strasznie zapakowany. Na opakowanie naklejono wielką naklejkę, która po zdrapaniu pozostawiła na korektorze klejącą powłokę. Skończyło się na tym, że musiałam zedrzeć wszystko i zostawić nieoznakowaną buteleczkę, która i tak się klei. Do zamówienia dołączyłam też pędzelek artdeco, który rozczarował mnie swoją wielkością. Na stronie nie było informacji na temat wymiarów pędzla, ale wyglądał na wiele większy.
 Jak widać, jest bardzo malutki i raczej nie będę go używać.
Miałabym jeszcze więcej powodów do marudzenia, ale i tak skorzystałam ze świetnej promocji: -40zł za zamówienie, całość wyniosła mnie więc nieco ponad 20zł. Raczej nie skorzystam już jednak z tego typu ofert w Douglasie. Koszt przesyłki jest dość wysoki, długo czekałam na zaksięgowanie pieniędzy oraz na dostawę. Miałam otrzymać 2 próbki, dostałam jedną. Mam wrażenie, że firma chce pięknymi opakowaniami odwrócić uwagę od cen, które często są znacznie wyższe niż np. w internecie. Przekonałam się o tym podczas zakupy bazy pod cienie artdeco, za którą w PaaTal zapłaciłam 22zł. Dla porównania ta sama baza w Douglasie to koszt ok.40zł. To tyle z moich rozważań, mam chociaż nadzieję, że korektor nie okaże się kolejnym nietrafionym produktem...