Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kredki do oczu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kredki do oczu. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 czerwca 2016

Avon - moje zamówienie z katalogu 9

Wróciłam do Avonu po latach. Zbierałam się, zbierałam, brakowało mi kilku ulubieńców, aż w końcu zrobiłam większe zamówienie i kupiłam co potrzebne.
Zamówiłam 3 zapachy:  sunset (który miałam wcześniej i jest jednym z moich ulubionych zapachów,a jednocześnie bardzo tanim), attraction, o którym czytałam wiele pozytywnych opinii i się nie zawiodłam oraz lime verbena, również niedrogi, a bardzo ładny, letni zapach.


 Kupiłam też płyn do higieny intymnej, ale tej wersji nie miałam wcześniej, chyba to jakaś nowość
 tarka zawsze się przyda, a kremów do stóp zużywam tonę
 pierścionek z oferty netto
 nożyczki do paznokci i dwustronny pędzelek do cieni
 krem do rąk, idealny do torebki
 nowy katalog i kilka próbeczek
 kredka do oczu, która była głównym powodem tego całego zamówienia :) to pierwsza kredka, jakiej w ogóle w życiu używałam więc mają swoje lata i wcale się nie dziwię,że nadal je sprzedają - są świetne i bardzo trwałe
lubicie Avon? :)

poniedziałek, 21 marca 2016

drobiazgi - Netto i Biedronka

Czasami podczas zwykłych zakupów spożywczych można znaleźć fajne rzeczy. W Netto trafiłam na tackę i świecznik w słodkim, różowym kolorze - w sam raz na wiosnę

 w Biedronce kupiłam dużą paczkę wacików (6zł) i szczoteczkę do twarzy (15zł), której używam od kilku dni i póki co jestem zadowolona. Pewnie będzie problem z dokupieniem do niej końcówek, ale za taką kwotę warto wypróbować - tym bardziej,że i tak w zestawie dostajemy ich kilka więc powinny służyć przez dłuższy czas.


 Claudii co prawda nie czytam,ale kupiłam ze względu na dodatek, którym była kredka do oczu z FM. Znam tę markę i bardzo sobie cenię, a brązowa kredka na pewno mi się przyda.

Miłego poniedziałku :)

środa, 2 marca 2016

lutowe denko

Wracam z nieco spóźnionym denkiem z zeszłego miesiąca. W lutym zużyłam:
chusteczki nawilżane Linteo z Netto
wodę perfumowaną Evidence od Yves Rocher w wersji mocniejszej. Wolę jednak nieco słabszą, klasyczną, której aktualnie używam
 małą wersję kremu dla mam od Tołpy. Bardzo fajny krem o ślicznym zapachu
 mój ulubiony Lactacyd
 kuleczka Dove, do której jeszcze wrócę
 wielkim ulubieńcem lutego był żel Nivea diamond touch - pięknie pachniał, był wydajny i nawilżał. Z przyjemnością kupię ponownie
 farba do włosów, której używam już od ponad roku
 mała wersja kremu do rąk L'Occitane - cudowny zapach
żel pod prysznic Cien kupiony latem w Lidlu (nie jest już dostępny)
 ulubiony eye-liner od Wibo
waciki kosmetyczne
 podkład Revlon color stay w wersji dla cery mieszanej i tłustej. Używałam odcienia ntural tan. Kupię go ponownie, ale wybiorę nieco jaśniejszy kolor
 mleczko od Yves Rocher, które okazało się bublem - nie zmywało makijażu i podrażniało oczy
próbka kremu
 chusteczki z Rossmanna
próbka kremu nawilżającego
 kredka do oczu Kobo - tania, trwała, dość miękka więc łatwo było narysować nią kreskę. Trzymała się na oku cały dzień. Kupię ponownie jak tylko będę w Naturze
 żel do twarzy Bebeauty, dobry i tani produkt
 próbka kremu, maseczka Bielenda i błyszczyk z Avonu
 kolejny żel do twarzy, tym razem z Netto - bardzo tani i dobry produkt
W końcu udało mi się zużyć trochę kolorówki :)

poniedziałek, 30 listopada 2015

listopadowe denko

Dziś ostatni dzień listopada pora więc na projekt denko. Może mi się wydaje, ale chyba jest jakieś skromniejsze niż w poprzednich miesiącach :)
- w końcu uporałam się z odżywką cece of sweden - zupełnie u mnie się nie sprawdziła, wysuszała mi włosy, nie podobał mi się zapach. Po umyciu włosy puszyły się i ciężko było je ułożyć.
 - peeling do ciała Isana - miał sztuczny zapach, zdzierał średnio. Nie wiem czy jest jeszcze dostępny, ale nie wróciłabym do niego.
 - eveline - krem do depilacji 9w1. Nie różnił się niczym od innych produktów tego typu, śmierdział podobnie, ale działał :)
- maseczki w saszetkach - lirene i soraya, obie były fajne
- avon - płyn do kąpieli stóp - nie kupię ponownie
- fuss wohl - peeling do stóp - jest niedrogi i może jeszcze do niego wrócę, póki co mam inny
 - isana - zmywacz do paznokci, zawsze do niego wracam
- oriflame - maseczka do twarzy- długo ją męczyłam, w końcu się udało. Nie kupiłabym ponownie.
 - garnier, odżywka do włosów farbowanych - mam jeszcze szampon z tej serii i z obu produktów jestem zadowolona. Kupię ponownie jak tylko uporam się z innymi odżywkami.
 - babydream, oliwka przeciw rozstępom dla kobiet w ciąży - według mnie to świetny produkt. Nie kupię jej ponownie tylko dlatego, że już nie potrzebuję bo niedługo rodzę, a mam jeszcze inny produkt przeciw rozstępom. Używałam jej codziennie i nie wiem czy to za jej sprawą czy genów, ale nie mam ani jednego rozstępu :) Poza tym miło się jej używało i miała przyjemny zapach.
- bebeauty - żel peeling do mycia twarzy - często wracam do tych produktów bo są tanie i dobrze się u mnie sprawdzają.
 - schwarzkopf - maseczka do włosów farbowanych w wersji miniaturowej - wystarczyła mi na 3 użycia, byłam z niej zadowolona
 - palmolive - żel pod prysznic o przyjemnym, wiśniowym zapachu - mam jeszcze jedno opakowanie i polecam. Jest gęsty, wydajny, ładnie pachnie i zapłaciłam za niego mniej niż 6zł w Biedronce.
 - isana - zapas mydła w płynie - kupię ponownie, ale raczej wybiorę inny wariant zapachowy
- próbki balsamu i maseczki soraya

 - waciki softino i kolejna saszetka maseczki, trochę ich w tym miesiącu ubyło
 - z kolorówki zużyłam tylko kredkę do oczu z avonu w odcieniu brown sugar, ale mam kolejną.
To tyle jeżeli chodzi o moje denko. W grudniu muszę koniecznie wziąć się za kolorówkę.

niedziela, 18 października 2015

moje kosmetyczne zbiory cz.8 - kredki do oczu

Dziś pokażę Wam wszystkie moje kredki do oczu, a jutro postaram się dodać post o cieniach do powiek.
Z Sephory mam dwie kredki, z których jedną zdenkuję w tym miesiącu
fioletowa - flashy black purple
brązowa - keep brown
obie piękne i trwałe
 Catrice, made to stay, to w zasadzie rozświetlacz w kredce. Używam go w wewnętrznym kąciku oka, jest bardzo wydajny, pięknie się prezentuje i kosztował ok. 15zł

Z Miss sporty posiadam dwie kredki, z czego moim wielkim ulubieńcem jest ta zielona (mówiła kiedyś o niej callmeblondieee)
 kredki z essence: czarna stays no matter what, która co chwilę mi się łamie, trzeba ją temperować, w dodatku jest twarda i nieprzyjemnie się jej używa. Myślę, że również znajdzie się niedługo w denku.
Kolejna kredka essence longlasting, której jeszcze nie używałam i ostatnia, fioletowa, której kolor niezupełnie pasuje do mojej tęczówki i rzadko po nią sięgam.
Yves Rocher, wodoodporna kredka w nieco szalonym odcieniu niebieskiego
Bourjois, kredka w srebrnym odcieniu
i ostatnia, czarna kredka, z której zeszły napisy, ale wydaje mi się, że była z W7
 Paese, piękna, granatowa kredka, wysuwana i z dołączoną gąbeczką. Bardzo ją lubię i mam ochotę na więcej kolorków
Kobo, czarna wykręcana kredka, której używam aktualnie i również bardzo sobie chwalę. Jest miękka, dobrze się rozprowadza, a do tego jest trwała.
MUA, kredka do brwi w brązowym kolorze z grzebykiem (zapomniałam o niej, a powinna trafić do części, w której pisałam o produktach do brwi)
 kredka w srebrnym odcieniu, z której zdarły się napisy, ale z tego co pamiętam była od Oriflame
Manhattan, granatowy eye-liner, o którym również zapomniałam napisać w części o eye-linerach i trafiła tu
Golden Rose, zielona kredka z serii emily
 i ostatnie kredki, wszystkie z Avonu
trzy czarne kredki z gąbeczkami do rozcierania
 moje ulubione, wykręcane, które świetnie się trzymają,ale dość szybko się je zużywa. Mam różne kolory, m.in. brown sugar, emerald glow, blackest black (niektóre się powtarzają)
 jasna kredka z serii supershock
kredka z cieniem do powiek - cień już mi się skończył, ale kredka ciągle mi służy
Tak to między innymi wygląda
Miłej niedzieli i pięknej pogody :*