W tym miesiącu zużyłam sporą ilość kosmetyków, niestety trafiłam też na kilka bubli. Jak co miesiąc są też tu produkty, które notorycznie się u mnie przewijają, jak np. farba do włosów Garnier Olia. Właśnie czekam na jakąś promocję,bo muszę poczynić zapasy :)
Zużyłam zapas mydła w płynie Luksja, które jakoś specjalnie nie wyróżnia się na tle innych mydeł, a mam jeszcze 2 opakowania, które muszę zużyć. Do denka trafiła również woda toaletowa, którą kupiłam rok temu za grosze w Netto. Chyba nawet są jeszcze dostępne. Zapach utrzymywał się dość długo i będąc w ciąży byłam nim zachwycona, co później wydało mi się dziwne,bo nie jest to jakaś porywająca nuta zapachowa ;) ale różnie w ciąży bywa. Nie kupiłabym go ponownie.
jak co miesiąc zużyłam płatki kosmetyczne z Biedronki. Skończył się również balsam do ciała Dove, z którego byłam bardzo zadowolona - świetnie nawilżał i pięknie pachniał. Póki co mam sporo innych balsamów,ale kiedyś z chęcią do niego wrócę.
Oliwkę Hipp pierwszy raz podgapiłam od mojego Synka i kupiłam sobie własną. Ma przyjemny zapach, szybko się wchłania i dobrze nawilża. Lubię jej używać po kąpieli.
Po latach wróciłam też do kosmetyków z Avonu i w tym miesiącu zużyłam płyn do higieny intymnej.
Do denka trafiła również saszetka peelingu z Bielendy i krem do rąk Dove, z którego byłam zadowolona i mam już drugi,ale dla odmiany w innej wersji zapachowej.
Kolejne trzy produkty: serum do pielęgnacji biustu Lirene (polecam dla Mam, które właśnie spodziewają się Dziecka), żel do twarzy Lovena (działanie i cena zbliżone do tych Biedronkowych) i żel pod prysznic Yves Rocher (lubię te żele,ale z podkulonym ogonem wracam do waniliowego i kokosowego,bo oliwkowy to jednak nie mój klimat).
odżywka do włosów Nivea to chyba jeden z nielicznych kosmetyków tej firmy,które się u mnie sprawdzają (w przeciwieństwie do Dove, z których jestem zawsze zadowolona). Teraz używam szamponu z tej serii,ale odżywka była zdecydowanie lepsza.
dezodorant Nivea, do którego już nie wrócę, bo nie oczarował mnie ani jego zapach,ani działanie.
Nawilżane chusteczki z Kauflandu - zawsze kupuję jakieś najtańsze do wycierania rąk i blatu podczas robienia makijażu.
kolejne waciki z Biedronki, tym razem w wersji maxi. Są świetne.
Stały bywalec,czyli zmywacz z Isany. Kupiłam już kolejny.
Dwa wyrzutki do ust: błyszczyk Sally Hansen i balsam Nivea.
Carex kupuję co miesiąc, służy mi do mycia pędzli.
Tusz Yves Rocher, o którym napisałam niedawno recenzję.
Korektor Wibo - nie kupię ponownie, bo jest bardzo niewydajny i kosztował kilkanaście złotych. W tej cenie lub niewiele większej znajdę coś,co posłuży mi dłużej niż 2 tygodnie.
Eye-liner z kolei to mój wielki ulubieniec od lat.
Krem do twarzy Yves Rocher - zużywam go co jakiś czas,bo firma chętnie dodaje go w gratisach. Bardzo treściwy, gęsty, a przez to wydajny. Dobrze nawilża. Podobno ma niwelować oznaki zmęczenia,ale tego nie zauważyłam.
Podkład Yves Rocher - niby matujący,ale nie matuje. Ciemniał na twarzy i wpadał w pomarańczowe tony. Nie polecam.
chusteczki Nivea - kupiłam je dla Synka,ale były tak mocno perfumowane, że zrezygnowałam z tego pomysłu. Bolała mnie od nich głowa. Nie wiem kto wpadł na pomysł zrobienia takich chusteczek dla dzieci. Bubel.
Peeling do twarzy Perfecta - nie sprawdził się u mnie, a szkoda,bo kiedyś często był dodatkiem do czasopism i mam jeszcze kilka w zanadrzu :(
Płyn micelarny Yves Rocher - następny bubel. Nie dość,że nie domywał makijażu i trzeba było poprawiać, to jeszcze podrażniał oczy (a mnie rzadko coś podrażnia). Zużyłam do mycia pędzli.
Tym smutnym akcentem kończę te denko i życzę Wam miłej końcówki weekendu :*
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lovena. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lovena. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 28 sierpnia 2016
poniedziałek, 9 maja 2016
ostatni dzień promocji w Rossmannie + kilka rzeczy do domu
Podczas ostatniego dnia trwania promocji w Rossmannie skusiłam się jeszcze na dwa lakiery do paznokci:
eveline - cena regularna:10,29zł
miss sporty - cena regularna:6,99zł
dokupiłam też na zapas ukochaną odżwykę z Lovely (cena regularna 7,69zł)
zupełną nowością dla mnie jest top coat do ust Wibo (cena regularna 10,99zł)
w Netto kupiłam oczyszczający żel do mycia twarzy Lovena (ok.5zł). Miałam różową wersję i była super, może ta też się sprawdzi
trafiłam w Rossmannie na jeszcze jedną parę promocyjnych ptaszków-zawieszek (3zł). Są tak ładne, że żal było nie wziąć :)
długo szukałam prostej ramki na zdjęcia, która nie kosztowałaby majątku. W końcu znalazłam taką w Textil Markecie, kosztowała ok.12zł i już włożyłam do niej zdjęcie mojego Synka :)
na koniec zakupy z Pepco: wazonik (5zł) i latarenka (8zł) w pięknym, morskim kolorze
Miłego wieczoru :)
eveline - cena regularna:10,29zł
miss sporty - cena regularna:6,99zł
dokupiłam też na zapas ukochaną odżwykę z Lovely (cena regularna 7,69zł)
zupełną nowością dla mnie jest top coat do ust Wibo (cena regularna 10,99zł)
w Netto kupiłam oczyszczający żel do mycia twarzy Lovena (ok.5zł). Miałam różową wersję i była super, może ta też się sprawdzi
trafiłam w Rossmannie na jeszcze jedną parę promocyjnych ptaszków-zawieszek (3zł). Są tak ładne, że żal było nie wziąć :)
długo szukałam prostej ramki na zdjęcia, która nie kosztowałaby majątku. W końcu znalazłam taką w Textil Markecie, kosztowała ok.12zł i już włożyłam do niej zdjęcie mojego Synka :)
na koniec zakupy z Pepco: wazonik (5zł) i latarenka (8zł) w pięknym, morskim kolorze
Miłego wieczoru :)
środa, 2 marca 2016
lutowe denko
Wracam z nieco spóźnionym denkiem z zeszłego miesiąca. W lutym zużyłam:
chusteczki nawilżane Linteo z Netto
wodę perfumowaną Evidence od Yves Rocher w wersji mocniejszej. Wolę jednak nieco słabszą, klasyczną, której aktualnie używam
małą wersję kremu dla mam od Tołpy. Bardzo fajny krem o ślicznym zapachu
mój ulubiony Lactacyd
kuleczka Dove, do której jeszcze wrócę
wielkim ulubieńcem lutego był żel Nivea diamond touch - pięknie pachniał, był wydajny i nawilżał. Z przyjemnością kupię ponownie
farba do włosów, której używam już od ponad roku
mała wersja kremu do rąk L'Occitane - cudowny zapach
żel pod prysznic Cien kupiony latem w Lidlu (nie jest już dostępny)
ulubiony eye-liner od Wibo
waciki kosmetyczne
podkład Revlon color stay w wersji dla cery mieszanej i tłustej. Używałam odcienia ntural tan. Kupię go ponownie, ale wybiorę nieco jaśniejszy kolor
mleczko od Yves Rocher, które okazało się bublem - nie zmywało makijażu i podrażniało oczy
próbka kremu
chusteczki z Rossmanna
próbka kremu nawilżającego
kredka do oczu Kobo - tania, trwała, dość miękka więc łatwo było narysować nią kreskę. Trzymała się na oku cały dzień. Kupię ponownie jak tylko będę w Naturze
żel do twarzy Bebeauty, dobry i tani produkt
próbka kremu, maseczka Bielenda i błyszczyk z Avonu
kolejny żel do twarzy, tym razem z Netto - bardzo tani i dobry produkt
W końcu udało mi się zużyć trochę kolorówki :)
chusteczki nawilżane Linteo z Netto
wodę perfumowaną Evidence od Yves Rocher w wersji mocniejszej. Wolę jednak nieco słabszą, klasyczną, której aktualnie używam
małą wersję kremu dla mam od Tołpy. Bardzo fajny krem o ślicznym zapachu
mój ulubiony Lactacyd
kuleczka Dove, do której jeszcze wrócę
wielkim ulubieńcem lutego był żel Nivea diamond touch - pięknie pachniał, był wydajny i nawilżał. Z przyjemnością kupię ponownie
farba do włosów, której używam już od ponad roku
mała wersja kremu do rąk L'Occitane - cudowny zapach
żel pod prysznic Cien kupiony latem w Lidlu (nie jest już dostępny)
ulubiony eye-liner od Wibo
waciki kosmetyczne
podkład Revlon color stay w wersji dla cery mieszanej i tłustej. Używałam odcienia ntural tan. Kupię go ponownie, ale wybiorę nieco jaśniejszy kolor
mleczko od Yves Rocher, które okazało się bublem - nie zmywało makijażu i podrażniało oczy
próbka kremu
chusteczki z Rossmanna
próbka kremu nawilżającego
kredka do oczu Kobo - tania, trwała, dość miękka więc łatwo było narysować nią kreskę. Trzymała się na oku cały dzień. Kupię ponownie jak tylko będę w Naturze
żel do twarzy Bebeauty, dobry i tani produkt
próbka kremu, maseczka Bielenda i błyszczyk z Avonu
kolejny żel do twarzy, tym razem z Netto - bardzo tani i dobry produkt
W końcu udało mi się zużyć trochę kolorówki :)
Etykiety:
Avon,
bebeauty,
cien,
denko,
dermena,
dove,
Garnier,
kobo,
kredki do oczu,
L'Occitane,
lovena,
Nivea,
podkłady,
revlon,
tołpa,
wibo,
woda perfumowana,
yves rocher,
żel do mycia twarzy,
żele pod prysznic
sobota, 31 października 2015
październikowe denko
Dziś ostatni dzień października więc zapraszam na projekt denko :)
Planowałam napisać jeszcze o pudełku Joy box, które zamówiłam we wtorek, ale niestety jeszcze nie zostało wysłane więc sobie poczekam.
Moje zużycia w tym miesiącu prezentują się następująco:
Luksja, płyn do kąpieli golden desire, wspaniale pachnie, zużyłam kilka butelek i z pewnością bym do niego wróciła gdyby nie to,że teraz mam prysznic
kulka Dove, działała, dbała o skórę pod pachami, miała ładny zapach i nie zamieniłam jej na nic innego - kupiłam taką samą
krem do rąk yves rocher - dobrze działał, ale zużyłam kilka tubek i póki co znudził mi się i zamieniłam go na krem z Vaseline
żel pod prysznic bebeauty happy moments - był tani, ładnie pachniał, nie wysuszał i z chęcią bym do niego powróciła, ale nie znalazłam go ostatnio w Biedronce. Czyżby wycofali? :(
Isana, płyn do kąpieli - nie kupiłabym ponownie bo był niewydajny
Yves Rocher, szampon do włosów, nie był zły, ale znam lepsze (i tańsze) więc nie przewiduję powrotu do tego produktu
carex - używam do mycia pędzli i się sprawdza. kupiłam kolejny.
mydełko w kostce Dove o zapachu kokosowym - cudo zarówno jeżeli chodzi o działanie jak i zapach. Kupię ponownie.
chusteczki nawilżane kupione w netto - dobre i tanie, polecam
płyn do higieny intymnej AA - krzywdy mi nie zrobił, ale wolę lactacyd
yves rocher - żel pod prysznic o zapachu czerwonych owoców, przyjemny, ale ze względu na cenę nie kupiłabym go ponownie
farba do włosów casting od L'Oreal, kiedyś ich używałam, później zmieniłam na olię i teraz wielki powrót. Zobaczymy ile się utrzyma na moich włosach.
tusz do rzęs maybelline sensational - mój wielki ulubieniec i polecam go kupić np. przy nadchodzącej promocji -49% w Rossmannie
stary pędzel z elf
kredka do oczu sephora, keep brown - kupiłabym ponownie, ale z tego co wiem nie jest już dostępna
stary pędzelek no name
kredka essence, z której wypadł mi wkład, nie kupię ponownie
serum powiększające usta z Avonu, nie kupię ponownie (mam jeszcze jedno i je męczę)
Soraya, żel oczyszczający do twarzy - nie kupię ponownie bo wysuszał mi cerę (chociaż miał nawilżać)
Lovena - żel do mycia twarzy, tani jak barszcz i skuteczny, polecam
płatki kosmetyczne z Biedronki i moja ulubiona maseczka oczyszczająca
Planowałam napisać jeszcze o pudełku Joy box, które zamówiłam we wtorek, ale niestety jeszcze nie zostało wysłane więc sobie poczekam.
Moje zużycia w tym miesiącu prezentują się następująco:
Luksja, płyn do kąpieli golden desire, wspaniale pachnie, zużyłam kilka butelek i z pewnością bym do niego wróciła gdyby nie to,że teraz mam prysznic
kulka Dove, działała, dbała o skórę pod pachami, miała ładny zapach i nie zamieniłam jej na nic innego - kupiłam taką samą
krem do rąk yves rocher - dobrze działał, ale zużyłam kilka tubek i póki co znudził mi się i zamieniłam go na krem z Vaseline
żel pod prysznic bebeauty happy moments - był tani, ładnie pachniał, nie wysuszał i z chęcią bym do niego powróciła, ale nie znalazłam go ostatnio w Biedronce. Czyżby wycofali? :(
Isana, płyn do kąpieli - nie kupiłabym ponownie bo był niewydajny
Yves Rocher, szampon do włosów, nie był zły, ale znam lepsze (i tańsze) więc nie przewiduję powrotu do tego produktu
carex - używam do mycia pędzli i się sprawdza. kupiłam kolejny.
mydełko w kostce Dove o zapachu kokosowym - cudo zarówno jeżeli chodzi o działanie jak i zapach. Kupię ponownie.
chusteczki nawilżane kupione w netto - dobre i tanie, polecam
płyn do higieny intymnej AA - krzywdy mi nie zrobił, ale wolę lactacyd
yves rocher - żel pod prysznic o zapachu czerwonych owoców, przyjemny, ale ze względu na cenę nie kupiłabym go ponownie
farba do włosów casting od L'Oreal, kiedyś ich używałam, później zmieniłam na olię i teraz wielki powrót. Zobaczymy ile się utrzyma na moich włosach.
tusz do rzęs maybelline sensational - mój wielki ulubieniec i polecam go kupić np. przy nadchodzącej promocji -49% w Rossmannie
stary pędzel z elf
kredka do oczu sephora, keep brown - kupiłabym ponownie, ale z tego co wiem nie jest już dostępna
stary pędzelek no name
kredka essence, z której wypadł mi wkład, nie kupię ponownie
serum powiększające usta z Avonu, nie kupię ponownie (mam jeszcze jedno i je męczę)
Soraya, żel oczyszczający do twarzy - nie kupię ponownie bo wysuszał mi cerę (chociaż miał nawilżać)
Lovena - żel do mycia twarzy, tani jak barszcz i skuteczny, polecam
płatki kosmetyczne z Biedronki i moja ulubiona maseczka oczyszczająca
To by było na tyle. Miłego weekendu i udanej zabawy halloweenowej jeśli ktoś planuje :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)