Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling do twarzy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 grudnia 2015

ulubieńcy roku - pielęgnacja twarzy

Przejrzałam swoją łazienkę, kosmetyczkę oraz posty z całego roku w poszukiwaniu ulubieńców. Znalazłam sporo produktów i dziś chciałabym napisać kilka zdań o niektórych z nich.
Gdybym mogła wybrać tylko jeden kosmetyk do pielęgnacji twarzy, z pewnością byłby nim upiększający olejek Magic Rose od Evree. Całe życie unikałam olejków bo byłam przekonana, że przy mojej mieszanej cerze nie sprawdzą się albo mnie zapchają. Nic bardziej mylnego.
 - olejek jest wygodny w użyciu, ma pipetkę, którą nabieramy dosłownie odrobinę produktu i wcieramy w twarz. Produkt w szklanej buteleczce, o pojemności 30ml.
- jest bardzo wydajny. Używam go co kilka dni już przez długi okres czasu, a nie zużyłam nawet połowy
- przeznaczony jest do cery mieszanej, ale w drogeriach znajdziemy również inne wersje
- cudownie nawilża, a nasza twarz następnego dnia jest promienna i wygląda lepiej
- łagodzi wszystkie zmiany na twarzy, mi wiele razy pomógł w pozbyciu się drobnych krostek czy przebarwień
- zmniejsza widoczność ,,pajączków'', łagodzi podrażenienia skóry, uszczelnia rozszerzone naczynia krwionośne, które były moją zmorą podczas ciąży
- pobudza produkcję kolagenu, działa przeciwzmarszczkowo
- poprawia koloryt skóry
- można używać go na wiele sposobów: jako serum (bezpośrednio na twarz wmasuj 4-6 kropli), jako dodatek do naszego kremu, jako maseczkę (10-12 kropli pozostawiamy na twarzy przez 10-15 minut i nadmiar usuwamy chusteczką), jako bazę pod makijaż, jako olejek do demakijażu oraz masażu twarzy. Ja używam go najczęściej jako serum lub dodatek do kremów przy wieczornej pielęgnacji.
- chroni przed wiatrem i mrozem więc możemy go używać w ciągu dnia szczególnie teraz
- skład dla zainteresowanych:

 Kolejnym olejkiem do twarzy, który sprawdził się u mnie jest Bielenda olejek brązujący. Początkowo bałam się go używać bo spodziewałam się efektu jak po samoopalaczu, ale olejek nadaje bardzo delikatny kolor, w zasadzie bardziej podkreśla nasz naturalny koloryt niż działa brązująco. Można używać go samodzielnie lub jako dodatek do kremów. Buteleczka podobnie jak w Evree jest szklana, z pipetką. Olejek pielęgnuje, nawilża, a przy regularnym stosowaniu widać poprawę koloru skóry. Fajny, szczególnie zimą, kiedy nasza cera jest bardziej poszarzała i nie mamy możliwości aby się naturalnie opalić. Nie pozostawia smug i plam.
Sprawdził się u mnie również duet żel + krem effaclar z La Roche-Posay. Produkty do najtańszych nie należą, ale są wydajne i pięknie radzą sobie z niedoskonałościami cery. Z pewnością wrócę do nich jak tylko zajdzie taka potrzeba.

 Nie mogłam zdecydować się na jeden płyn micelarny więc wybrałam dwa: z Bourjois i Garniera. Oba świetnie radzą sobie z demakijażem, nie wysuszają i są niedrogie. Szkoda, że tego z Bourjois nie robią w większej pojemności bo u mnie płyny dość szybko się kończą.

 Z peelingów wielkim ulubieńcem okazał się enzymatyczny peeling z Ziaji,który nie zawiera barwników, silikonów i olejów mineralnych. Delikatnie złuszcza, nie podrażnia twarzy, pozostawia ją przyjemnie wygładzoną. Jest tani, za 60 ml produktu zapłaciłam ok. 7-8zł. Stosuję go dwa razy w tygodniu, wykonuję nim delikatny masaż i zostawiam na jakieś 10 minut, po czym zmywam.
 Tańszym, ale równie skutecznym co effaclar duo, okazał się dla mnie krem marki Iwostin, który również ma za zadanie eliminowanie niedoskonałości. Krem ma redukować zmiany trądzikowe, odblokowywać zatkane pory, regulować wydzielanie serum. Często używałam go pod makijaż i bardzo dobrze się sprawdzał, nie rolował się i pozostawiał twarz matową, ale jej nie wysuszał. Gdy na mojej twarzy pojawiały się jakieś krostki, nakładałam go na noc i rano wypryski były zniwelowane. Nie zawiera parabenów, jest hipoalergiczny. Zapłaciłam za niego w promocji ok.10zł i będę polować na takie okazje bo chętnie jeszcze po niego sięgnę.
skład:
 W tym roku bardzo polubiłam się też z gąbeczkami calypso. Za dwie zapłaciłam w promocji ok.4zł i będę często po nie sięgać bo bardzo ułatwiają mi zmywanie maseczek z twarzy.
Skoro mowa o maseczkach, przetestowałam ich w tym roku bardzo dużo i pokażę Wam te, które u mnie najbardziej się sprawdziły:





Rozpisałam się, ale wszystkie produkty są tego warte :) Miłej niedzieli :)

środa, 4 listopada 2015

zakupy - Biedronka i nie tylko :)

W ten brzydki, pochmurny i zimny dzień przychodzę do Was z zakupami z ostatnich dwóch dni.
Zacznę od Biedronki - tu kupiłam najbrzydsze buty świata ;) Tak się zarzekałam, że nigdy ich nie włożę itd. no ale kto ciężarnej zabroni? ;) Zapłaciłam za nie 38zł i nie żałuję bo chociaż są brzydkie, to bardzo ciepłe i wygodne. Te z Biedry mają zamki i można wyciągnąć z nich kożuszek.


 kolejną rzeczą z Biedronki jest biustonosz sportowy przeceniony na 18zł. Do wyboru było kilka kolorów, ja zdecydowałam się na czarny. Idealnie podtrzymuje biust i ma ładne siateczkowe wycięcie z przodu.


 tył też mi się podoba:
 do pokoju dziecka kupiłam (też w Biedronce) taki mały pojemnik na zabawki, ok.13zł
 uzupełnienie do wkładu elektrycznego, zapach już typowo świąteczny
 w Lidlu kupiłam 3 maseczki do twarzy, każda za 1,50. Użyłam póki co tej rozświetlającej i jestem mile zaskoczona. Chyba dokupię większą ilość przy następnych zakupach
 w Netto w promocji był dwupak płynu do płukania jamy ustnej Aquafresh, ok.14zł
 w aptece skusiłam się w końcu na wychwalany peeling enzymatyczny z Ziaji. Zapłaciłam niecałe 8zł
 kupiłam też nowe Elle, dodatkiem do tego numeru były pojedyncze cienie Inglota. Cena bez dodatku to 8,99, a z dodatkiem 10,99zł więc żal było nie wziąć. Zdecydowałam się na jasny, matowy odcień o numerze 309, który sprawdzi się idealnie jako cień bazowy.

 W Face&look również było kilka świetnych dodatków, nie wiedziałam co kupić :) W końcu wzięłam ten z matującym kremem Perfecty 25+. Do wyboru były też zestawy zmywacz+lakier albo kremy Bandi 35+. Cena z dodatkiem to tylko 4,99zł

a na koniec książka, którą ostatnio czytam:
Miłego wieczoru :)

niedziela, 13 lipca 2014

niedzielnie :)

Dziś kolejny leniwy (i niestety deszczowy) dzień. Nadrabiam zaległości w ,,The walking dead'', dopiero niedawno odkryłam ten serial i szczerze polecam :)
 rezultat dzisiejszych porządków w lakierach do paznokci:
 nowe sandałki - z Biedronki :)
 Soraya, peeling morelowy - jeden z moich ulubionych, był akurat przeceniony w Biedronce
 sól do kąpieli BeBeauty, tym razem padło na trawę cytrynową
 Carea, waciki
 BeBeauty, matujący płyn micelarny w dużym opakowaniu
 ulubione lody na koniec weekendu
Odpoczywajcie :)

niedziela, 18 sierpnia 2013

ulubione produkty do pielęgnacji twarzy

Ostatnio rzadko dodawałam recenzje kosmetyków, raczej skupiłam się na samych zakupach. Dziś korzystając z wolnego dnia, postanowiłam napisać kilka słów o ulubionych produktach do pielęgnacji twarzy. Trochę się ich nazbierało:

1. La Roche-Posay, fizjologiczna pianka do mycia twarzy
jest bardzo wygodna w użyciu, ma przyjemny zapach, szybko i skutecznie usuwa makijaż, a do tego jest bardzo delikatna. Dobrze oczyszcza, używałam jej codziennie wieczorem i stan mojej skóry bardzo się poprawił (stosowałam ją na przemian z żelem effaclar)


 2. Yves Rocher, żel do mycia twarzy
http://www.yves-rocher.pl/gleboko_oczyszczajacy_zel_do_mycia_twarzy
dogłębnie oczyszcza, usuwa nadmiar sebum, zapobiega powstawaniu wyprysków, a co ważne - nie wysusza
 3. Yves Rocher, tonik nawilżający
http://www.yves-rocher.pl/tonik_nawilzajacy
 4. Avene, woda termalna do twarzy
5. Yves Rocher, maseczka do twarzy
 6. Perfecta, peeling gruboziarnisty
 7. La Roche-Posay, krem effaclar duo
 8. Avon, szczoteczka do mycia twarzy
 9. Bebeauty, płyn micelarny
tani i bardzo dobry produkt. W niczym nie jest gorszy od droższych płynów micelarnych, np. z Tołpy. Trwają dyskusje czy został wycofany czy jednak nie, ja niestety od dłuższego czasu nie widziałam go na półkach w Biedronce, a szkoda. Płyn nie podrażnia oczu i bardzo dobrze radzi sobie z demakijażem.
 10. Yves Rocher, krem do twarzy 4w1
http://www.yves-rocher.pl/stop_zaskornikom
 11. La Roche-Posay, anthelios XL
niestety nie doczekałam się jeszcze pełnowymiarowej wersji, ale na pewno ją kupię. Świetny produkt, chroni przed działaniem słońca, nie zapycha i matuje.
 12. La Roche-Posay, żel do mycia twarzy effaclar - kolejny dobry produkt w walce o piękną skórę.
Żel EFFACLAR delikatnie oczyszcza skórę dzięki zawartości środków myjących dobranych specjalnie do skóry wrażliwej. Usuwa zanieczyszczenia i nadmiar sebum, pozostawiając skórę czystą i świeżą. Z łagodzącą, przeciwdziałającą podrażnieniom wodą termalną La Roche-Posay - pH 5,5 - bez mydła - bez alkoholu - bez barwników - bez parabenów.

To tyle jeżeli chodzi o moje ulubione produkty do twarzy, jeśli tak jak ja macie cerę mieszaną, to gorąco Wam je polecam :)