Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bielenda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bielenda. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 stycznia 2017

haul kosmetyczny

Dziś przyszła pora na spóźniony haul kosmetyczny. W ciągu 2 ostatnich miesięcy nazbierało się u mnie trochę nowości
- Marion, maska do włosów, kupiona w Biedronce za mniej niż 10zł
 - 2 żele bebeauty, zapomniałam o pierwszym i kupiłam następny,a teraz widzę, że mają trochę inne opakowania
 - 2 peelingi Isana. Ten po lewej zdążyłam już zużyć
 - chusteczki do twarzy Tami, moje ulubione (są suche, idealnie sprawdzają się jako ręczniczki)
 - przed wylotem kupiłam w Rossmannie pojemniki na kosmetyki w płynie
 - zapas mydła w płynie Linda (Biedronka)
 - 2 farby Olia,akurat była promocja w Super-Pharm
 - żel pod prysznic OS
 - krem do rąk Kolastyna
 - 2 żele z Isany
 - kupiłam nowe maseczki z węglem Bielendy i jak zobaczycie później,tak mi się spodobały,że kupiłam kolejne
 - krem do rąk z pompką, kupiony w Biedronce za ok.8zł.
 - kolejne maseczki oraz szampon i odżywka Garnier
 - szampon Dove, odżywka Herbal Essences, szampon Garnier - wszystko kupione w UK za funta
 - żel OS oraz 2 dezodoranty w kulce Sanex
 - żel dla Synka, maszynki wilkinson - również kosztowały 1 funt
 - olejek do demakijażu L'Oreal, 4 funty
 - kilka kosmetyków udało mi się również kupić jako dodatki do gazet:
błyszczyk Delia
 próbka wody toaletowej
 suchy szampon Batiste
 - ostatnia rzecz: odżywka do włosów z Isany
Przebrnęłam przez całe zakupy kosmetyczne :) Niedługo ciąg dalszy i rzeczy kupione do domu oraz książki

sobota, 14 stycznia 2017

wielkie denko - listopad, grudzień i połowa stycznia

Dziś przyszła pora na zaległy projekt denko. Wszystkie te produkty zużyłam od listopada do teraz. Byłoby ich jeszcze trochę, ale podczas wyjazdu nie miałam głowy do trzymania zużytych opakowań. Pozwolę sobie kolorami oznakować te kosmetyki, które uważam za godne polecenia (zielony kolor)
- szczotka z Biedronki - niestety nie umywała się do oryginalnego TT
- tusz do brwi Lovely
- krem do twarzy Kolastyna
 - Ziaja, brązujący krem na dzień - odpowiadało mi jego działanie, ale zachwalany wszędzie zapach już niekoniecznie
 - puder Maybelline affinitone - mimo dobrych opinii, u mnie nie robił z twarzą zupełnie nic
- gąbeczka do makijażu
 - Yves Rocher, maseczka oczyszczająca do twarzy
- chusteczki nawilżane z Kauflandu
- dwie maseczki z YR, które wyrzuciłam,bo straciły ważność
- odżywka Garnier ultra doux
 - waciki bebeauty
- miniatura tuszu clinique
 - mleczko do demakijażu be organic
 - brązer kobo - mam jeszcze jeden w ciemniejszym odcieniu
- puder matujący Yves Rocher, niestety nie znalazłam go już w aktualnej ofercie
 - maseczka oczyszczająca isana
 - żel pod prysznic OS
- żel do mycia twarzy AA
 - żel FA
 - spray do prostowania włosów Marion
- la roche posay, effaclar duo
 - maseczka do włosów Mrs. Potter's
- odżywka Nivea diamond volume care
 - kolejna saszetka maseczki z Isany
- dezodorant w kulce Yves Rocher
 - krem do rąk AA
 - chusteczki Dada
- peeling wellness&beauty z rossmanna
 - garnier olia
 - żel do twarzy bebeauty
- szampon garnier fructis
 - lakier lovely
 - balsam oillan
 - żel do ciała i włosów bio IQ
 - liliowa woda YR
- serum do rąk cztery pory roku
- żel Dove
- zmywacz Isana
- płyn do higieny intymnej Venus
 - maść alantan
- szampon nivea
- maseczka Bielenda carbo detox
 - chusteczki odświeżające
- peeling Isana
 - pomadka Avon
- dezodorant Nivea
 - zapas mydła w płynie Isana
Uff, koniec :)

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

wielkie kwietniowe denko

W tym miesiącu zaszalałam ze zdenkowanymi produktami. Część zużyłam, inne kosmetyki wyrzuciłam w ramach wiosennych porządków.
- szampon Johnson's - krzywdy mi nie zrobił, ale raczej do niego nie wrócę
 - chusteczki linteo
- baza yves rocher, mam jeszcze jedną. Jakoś je zużywam, ale szału nie robią
 - krem do pielęgnacji biustu - nie kupię ponownie,bo nie potrzebuję (ale polecam przyszłym mamom)
 - lakier z GR
 - żel Palmolive, kupiłam kiedyś w promocji z Biedronce większą ilość i teraz zużywam. Całkiem przyzwoity, chociaż wolę te z Dove
 - zmywacz w gąbce Delia - był świetny dopóki nie użyłam go do zmycia ciemnego lakieru. Od tamtej pory farbował mi palce. Nie kupię ponownie
- próbka nowego zapachu YR - zupełnie nie dla mnie
 - ukochany Tangle Teezer - mam nowy, ale tamten stary jakoś bardziej mi odpowiadał :( Miałam go kilka lat i polecam każdemu,kto jeszcze nie ma
 - farba z Garniera, do której ciągle wracam
 - zapas mydła w płynie Carex - jest super do mycia pędzli
 - lakier z Sephory
 i kilka starych lakierów, które trafiły do kosza
 - krem do rąk YR - bardzo lubię, ten był 2w1, bo jeszcze miał za zadanie pielęgnować paznokcie
 - kuracja do włosów z Avonu, której nigdy nie użyłam,a  była u mnie już długo
- eyeliner z Oriflame - ostatnio wyrzuciłam niebieski, teraz do śmietnika trafił zielony
- spray do włosów Schwarzkopf
- olejek z Avonu
stary pędzel do nakładania maseczek
wszystko poszło do śmieci. Nie polecam tych produktów do włosów
 - waciki z Kauflandu
- tonik z Yves Rocher - nie kupię ponownie
 - żel do mycia twarzy YR - kupię, ale tylko w promocji. Cena regularna jest zbyt wysoka jak na ten produkt
 - olejek brązujący z Bielendy - bardzo fajny kosmetyk, który krzywdy na pewno nikomu nie zrobi. Szkoda, że nie ma wersji mniej i bardziej opalonej, bo po czasie przestałam zauważać efekty. Mimo to chętnie do niego wrócę
 - płatki pod oczy Perfecta i ulubiona maseczka z Ziaji
 - baza pod podkład Rimmel - mam nową, u mnie sprawdza się od wielu lat
 - dwa wyrzutki: stary korektor Garnier i cień z Oriflame
 kolejne starocie: baza Bell, róże Wibo
 i 5 przeterminowanych produktów do twarzy (!)
nigdy więcej takich zapasów
nawet na rossmanowych promocjach
 eye-linery z Avonu
 kolejne wyrzutki: korektory Synergen i Oriflame, niżej podkład w kompakcie Avon i róż Vollare. Korektor z Rossmanna polecam, ale jakoś rzadko sięgam po korektory i ten stracił swoją ważność.

 zmęczona życiem gąbeczka do nakładania podkładu (mam nową, jakoś się odzwyczaiłam od nakładania podkładu palcami)
 zrobiłam ten porządki w kosmetykach do ust i wyrzuciłam wszystkie produkty, których nie używałam od dłuższego czasu:
 dwie maseczki z Avonu, które u mnie się nie sprawdziły:
 żel do demakijażu Isana, już kupiłam nowy, polecam:
puder matujący Yves Rocher, który służył mi baaaardzo długo, ale w końcu udało się go zużyć:
 krem pod oczy Avon (nic nie robił, wyrzuciłam go) i maseczka Ziaja
 płyn micelarny Perfecta- był dodatkiem do jakieś gazety. Fajny produkt, kiedyś pewnie do niego wrócę
 stare cienie do powiek:

 i na koniec krem Perfecty, który zużyłam w krótkim czasie (też był dodatkiem do gazety). Sprawdzał się pod makijaż.
To by było na tyle jeżeli chodzi o kwiecień :)