Dziś dotarł do mnie nowy Joybox. To moje czwarte pudełko, ze wszystkich byłam zadowolona. W dzisiejszym znalazłam 7 kosmetyków i świeczkę Yankee Candle. Koszt pudełka to 59zł wraz z przesyłką. Wartość kosmetyków to ok.200zł.
Pierwszym kosmetykiem jest balsam oillan, produkt pełnowartościowy. Markę znam, bo używam na mojej Dziecinie. Pojemność: 200ml
Balsam przynosi natychmiastową ulgę suchej, odwodnionej, podrażnionej
i/lub atopowej skórze ciała, której towarzyszy subiektywne odczucie
ściągnięcia, swędzenia i suchości. Bogata receptura – kompozycja 5
cennych olejów roślinnych sprawia, że balsam długotrwale nawilża,
zmiękcza, wygładza skórę oraz odbudowuje naturalną jej barierę obronną.
Redukuje podrażnienia, szorstkość i zaczerwienienia. Pozostawia skórę
miękką, elastyczną i gładką.
Cena: 22 zł
W pudełku znalazłam również mleczko do demakijażu i choć wolę płyny micelarne, to chętnie przetestuję. Pojemność 200ml.
Be organic Mleczko do demakijażu JAGODY GOJI & ACAI delikatnie
oczyszcza i łagodzi podrażnienia. Dzięki naturalnym właściwościom owoców
goji i acai aktywnie przeciwdziała szkodliwemu działaniu wolnych
rodników
i dodaje energii, pozostawiając skórę gładką, doskonale nawilżoną i
pełną naturalnego blasku. Skutecznie zmywa woodoodporny makijaż, nie
podrażnia i nie szczypie w oczy.
Cena: 44 zł
Tonik Sylveco miałam zamiar kupić już dawno temu, ale jest trudno dostępny. Cieszę się,że w końcu go mam,bo czytałam o nim wiele dobrego. Pojemność 150 ml.
Hypoalergiczny, delikatny tonik do twarzy, z ekstraktami hibiskusa i
aloesu o działaniu ochronnym, rewitalizującym i wzmacniającym,
przeznaczony do każdego rodzaju cery. Dzięki dużej zawartości składników
nawilżających, skutecznie zabezpiecza skórę przed utratą wilgoci,
zapewniając jej odpowiedni poziom nawodnienia. Tonik o lekkiej żelowej
formule odświeża i zmiękcza, łagodzi podrażnienia. Uzupełnia demakijaż,
może być stosowany wielokrotnie w ciągu dnia na twarz, szyję i dekolt.
Pozostawia skórę wyraźnie czystą i promienną, przygotowując ją do
dalszych etapów pielęgnacji. Przebadany dermatologicznie.
Cena: 17.65 zł
Kolejnym kosmetykiem jest olej do twarzy z marakui o pojemności aż 50 ml
Naturalny olej z marakui posiada dwukrotnie silniejszy potencjał
antyoksydacyjny niż olej arganowy, co czyni go bardzo silnym olejkiem o
właściwościach przeciwstarzeniowych i przeciwzmarszczkowych.
Zawiera witaminę C i K, uspokaja skórę i łagodzi stany zapalne. Poprawia
elastyczność skóry. Działa
ochronnie, skutecznie zapobiega utracie wody z naskórka.
Cena: 39,90 zł
Po raz kolejny w Joyboxie zagościła marka Vianek. Pojemność 75ml.
Odżywcza maseczka-peeeling do twarzy z mielonym lnem to wyjątkowe
połączenie delikatnego peelingu w postaci drobno zmielonego siemienia
lnianego i maseczki. Dzięki niezwykle delikatnej formule może być
stosowana w przypadku każdego rodzaju cery, nawet bardzo cienkiej i
wrażliwej. Bogactwo składników odżywczych (olej sojowy, olej z pestek
moreli, olej rokitnikowy, masło kakaowe, masło shea, masło avocado) oraz
miód wspaniale odżywiają, wygładzają, nawilżają i uelastyczniają skórę.
Po zastosowaniu pozostawia skórę aksamitnie gładką, promienną i pełną
blasku.
Cena: 19,99 zł
Lawendowy krem na dzień chętnie wypróbuję jak tylko uporam się ze swoimi zapasami. Pojemność 50 ml.
Nawilżająco-ochronny krem do twarzy na dzień, przeznaczony do codziennej
pielęgnacji cery wymagającej. Zawiera odżywczy olej z pestek winogron i
witaminę E, które chronią przed wysuszeniem i działaniem szkodliwych
czynników, przywracając skórze miękkość i elastyczność. Krem może być
stosowany pod makijaż oraz na okolice przemęczonych oczu, doskonale się
rozprowadza i wchłania. Naturalny olejek eteryczny z lawendy, symbol
Prowansji, koi i odświeża skórę, pozostawiając ją gładką, nawilżoną i
zrelaksowaną.
Cena: 24,90 zł
Na gąbkę konjac chorowałam już dawno, później zapomniałam, a teraz w końcu będę mogła wypróbować jej cudowne właściwości
W 100% naturalna gąbka do oczyszczania i masażu wykonana z korzenia
azjatyckiego drzewa o nazwie konjac. Gąbka posiada bardzo delikatną
strukturę, dzięki czemu może być stosowana przy każdym rodzaju skóry, w
tym przy skórach alergicznych i bardzo wrażliwych, skłonnych do
podrażnień. Zalecana również do mycia noworodków i dzieci.
Gąbka dostępna w 4 wariantach dobieranych losowo
Cena: 19,90 zł
Świeczka nie załapała się na zdjęcie, bo jest już w użyciu :)
Po przeliczeniu,każda z rzeczy kosztowała nieco ponad 7zł, moim zdaniem warto. Wielki plus za różnorodny dobór produktów w tym boxie i fakt,że są to tym razem kosmetyki naturalne. Jak dla mnie na plus :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kremy do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kremy do twarzy. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 16 czerwca 2016
nowy Joybox
Etykiety:
akcesoria,
avebio,
balsamy do ciała,
be organic,
biolaven,
demakijaż,
joybox,
kremy do twarzy,
maseczki,
oillan,
olejki do twarzy,
sylveco,
tonik,
vianek,
yasumi
wtorek, 31 maja 2016
ostatnie majowe zakupy kosmetyczne
Dziś zapraszam na szybki przegląd moich ostatnich zakupów kosmetycznych :)
w Biedronce kupiłam mgiełkę do włosów Marion. Lubię kosmetyki tej firmy, zawsze się u mnie sprawdzają i nie są drogie. Za mgiełkę zapłaciłam ok.6zł
w Rossmannie kupiłam olej kokosowy, który mam zamiar używać do pielęgnacji włosów. Był przeceniony na ok.15zł.
Krem Ziaja jest dla mnie nowością, kupiłam go ze względu na efekt brązujący - już od ponad roku nie chodzę na solarium,a za opalaniem na słońcu też nie przepadam. Kosztował mniej niż 10zł.
W mojej ulubionej aptece Gemini kupiłam dwa kremy Cetaphil dermacontrol w korzystnej cenie 1+1 gratis :) Nie używałam ich nigdy, ale spotkałam się z wieloma pozytywnymi opiniami więc zobaczymy
od czasu porodu zmagam się z wypadaniem włosów i kupiłam skrzypovitę, do której jako gratis dołączona była maseczka.
alantan dobry na wszystko, dostałam też kilka próbek, niekoniecznie w moim przedziale wiekowym ;)
a w Glamour dodatkiem był błyszczyk Catrice
To tyle, pozdrawiam i zapraszam na mojego Instagrama :)
w Biedronce kupiłam mgiełkę do włosów Marion. Lubię kosmetyki tej firmy, zawsze się u mnie sprawdzają i nie są drogie. Za mgiełkę zapłaciłam ok.6zł
w Rossmannie kupiłam olej kokosowy, który mam zamiar używać do pielęgnacji włosów. Był przeceniony na ok.15zł.
Krem Ziaja jest dla mnie nowością, kupiłam go ze względu na efekt brązujący - już od ponad roku nie chodzę na solarium,a za opalaniem na słońcu też nie przepadam. Kosztował mniej niż 10zł.
W mojej ulubionej aptece Gemini kupiłam dwa kremy Cetaphil dermacontrol w korzystnej cenie 1+1 gratis :) Nie używałam ich nigdy, ale spotkałam się z wieloma pozytywnymi opiniami więc zobaczymy
od czasu porodu zmagam się z wypadaniem włosów i kupiłam skrzypovitę, do której jako gratis dołączona była maseczka.
alantan dobry na wszystko, dostałam też kilka próbek, niekoniecznie w moim przedziale wiekowym ;)
a w Glamour dodatkiem był błyszczyk Catrice
To tyle, pozdrawiam i zapraszam na mojego Instagrama :)
piątek, 11 marca 2016
kilka nowości
Dziś szybki post o moich ostatnich zakupach, głównie tych kosmetycznych.
W Rossmannie załapałam się na promocję i za duży żel Dove oraz szampon tej firmy zapłaciłam tylko 15zł. Żele Dove znam i bardzo lubię, a szamponu jestem ciekawa.
Tymczasowo zdradziłam moją ulubioną farbę do włosów i skusiłam się na Schwarzkopf - farbę w formie maski. Wypróbuję jak tylko znajdę chwilę dla siebie :)
Po ciąży znów wróciły problemy z cerą i wróciłam do mojego pewniaka - effaclar duo +
Zużyty w lutym podkład colorstay zastąpiłam tym samym, sięgnęłam jedynie po nieco jaśniejszy odcień medium beige
Wstawanie po nocy niestety robi swoje i pod moimi oczami robią się coraz większe sińce. Kupiłam płatki pod oczy,może choć trochę zniwelują niechciane cienie.
na wypróbowanie wzięłam też maseczkę do twarzy Perfecty
Z niekosmetycznych zakupów wśród moich nowości znalazł się piękny album dla synka kupiony w Empiku, pościel z Lidla, na którą polowałam w sobotę rano oraz spodnie H&M bo w stare niestety jeszcze nie wejdę
Złożyłam też zamówienie w Yves Rocher więc pewnie niedługo pochwalę się zakupami :) Miłego weekendu :)
W Rossmannie załapałam się na promocję i za duży żel Dove oraz szampon tej firmy zapłaciłam tylko 15zł. Żele Dove znam i bardzo lubię, a szamponu jestem ciekawa.
Tymczasowo zdradziłam moją ulubioną farbę do włosów i skusiłam się na Schwarzkopf - farbę w formie maski. Wypróbuję jak tylko znajdę chwilę dla siebie :)
Po ciąży znów wróciły problemy z cerą i wróciłam do mojego pewniaka - effaclar duo +
Zużyty w lutym podkład colorstay zastąpiłam tym samym, sięgnęłam jedynie po nieco jaśniejszy odcień medium beige
Wstawanie po nocy niestety robi swoje i pod moimi oczami robią się coraz większe sińce. Kupiłam płatki pod oczy,może choć trochę zniwelują niechciane cienie.
na wypróbowanie wzięłam też maseczkę do twarzy Perfecty
Z niekosmetycznych zakupów wśród moich nowości znalazł się piękny album dla synka kupiony w Empiku, pościel z Lidla, na którą polowałam w sobotę rano oraz spodnie H&M bo w stare niestety jeszcze nie wejdę
Złożyłam też zamówienie w Yves Rocher więc pewnie niedługo pochwalę się zakupami :) Miłego weekendu :)
Etykiety:
dove,
farby do włosów,
HM,
kremy do twarzy,
L'biotica,
la roche-posay,
perfecta,
podkłady,
revlon,
schwarzkopf,
szampony do włosów,
żele pod prysznic
wtorek, 23 lutego 2016
zakupy - HM, Biedronka, Kaufland, Rossmann
W ostatnim czasie uzbierało mi się kilka nowości, głównie z osiedlowych sklepów.
Z rzeczy niekosmetycznych dostałam sweter H&M, nie wiem czy są one dostępne w Polsce, ale zakładam że tak. Jeszcze trochę i wybiorę się na duże, po-ciążowe zakupy odzieżowe. Nie mogę się doczekać :)
Zakupy z Biedronki: carex + zapas za ok.9zł, kremy do rąk Dove (każdy za 4zł), kapcie (13zł)
W Kauflandzie kupiłam zwykłe płatki kosmetyczne i krem do twarzy Bielenda (ok.17zł)
W Rossmannie w promocji znalazłam moją ulubioną farbę do włosów (15zł) i peeling do stóp (ok.4zł)
Miłego dnia :)
Z rzeczy niekosmetycznych dostałam sweter H&M, nie wiem czy są one dostępne w Polsce, ale zakładam że tak. Jeszcze trochę i wybiorę się na duże, po-ciążowe zakupy odzieżowe. Nie mogę się doczekać :)
Zakupy z Biedronki: carex + zapas za ok.9zł, kremy do rąk Dove (każdy za 4zł), kapcie (13zł)
W Kauflandzie kupiłam zwykłe płatki kosmetyczne i krem do twarzy Bielenda (ok.17zł)
W Rossmannie w promocji znalazłam moją ulubioną farbę do włosów (15zł) i peeling do stóp (ok.4zł)
Miłego dnia :)
niedziela, 7 lutego 2016
spóźnione styczniowe denko
Dziś trochę spóźnione styczniowe denko:
udało mi się zużyć lakier Yves Rocher w odcieniu corail peau, ładny kolor, lakier ma małą pojemność więc szybko się skończył
krem do stóp fuss wohl, nie kupię ponownie bo nie odpowiadał mi jego zapach
woda Herve Leger Ete od Avon, nie mój zapach, nie kupię ponownie
maseczka Soraya, którą bardzo lubię
pumeks do stóp
w tym miesiącu zużyłam też wielką ilość próbek kremu do stóp Ziaja, które będą się przewijać na kolejnych zdjęciach
krem do depilacji Avon, który leżał u mnie strasznie długo i w końcu postanowiłam go wyrzucić
kilka lakierów do paznokci
peeling do ciała Perfecta o zapachu liczi, bardzo przyjemny zapach, byłam zadowolona z jego działania, ale nie wiem czy są jeszcze dostępne
mydło Isana, które miało pachnieć wanilią i karmelem, ale zapach był tak chemiczny, że się nie polubiliśmy. Nie kupię ponownie.
moja ulubiona farba do włosów od Garnier
maseczka soraya do cery zmęczonej
odżywka w piance pantene pro-v, o której zapomniałam i minął termin jej przydatności
próbka podkładu luxe z avonu
rexona cotton dry, kupię ponownie
oliwkowy żel palmolive
serum przeciw rozstępom Lirene
szampon do włosów farbowanych Garnier, kupię ponownie
kolejne próbki i maseczki
krem do cery mieszanej Tołpa - nie kupię ponownie bo nie zauważyłam żadnego efektu matującego
olejek do mycia twarzy Bielenda - nie kupię bo miał okropny zapach
Tyle jeżeli chodzi o denko. Na zakupy muszę jeszcze trochę poczekać bo ze względu na pogodę muszę jeszcze pobyć z moim Maleństwem trochę w domu. Miłej niedzieli :)
udało mi się zużyć lakier Yves Rocher w odcieniu corail peau, ładny kolor, lakier ma małą pojemność więc szybko się skończył
krem do stóp fuss wohl, nie kupię ponownie bo nie odpowiadał mi jego zapach
woda Herve Leger Ete od Avon, nie mój zapach, nie kupię ponownie
maseczka Soraya, którą bardzo lubię
pumeks do stóp
w tym miesiącu zużyłam też wielką ilość próbek kremu do stóp Ziaja, które będą się przewijać na kolejnych zdjęciach
krem do depilacji Avon, który leżał u mnie strasznie długo i w końcu postanowiłam go wyrzucić
kilka lakierów do paznokci
peeling do ciała Perfecta o zapachu liczi, bardzo przyjemny zapach, byłam zadowolona z jego działania, ale nie wiem czy są jeszcze dostępne
mydło Isana, które miało pachnieć wanilią i karmelem, ale zapach był tak chemiczny, że się nie polubiliśmy. Nie kupię ponownie.
moja ulubiona farba do włosów od Garnier
maseczka soraya do cery zmęczonej
odżywka w piance pantene pro-v, o której zapomniałam i minął termin jej przydatności
próbka podkładu luxe z avonu
rexona cotton dry, kupię ponownie
oliwkowy żel palmolive
serum przeciw rozstępom Lirene
szampon do włosów farbowanych Garnier, kupię ponownie
kolejne próbki i maseczki
krem do cery mieszanej Tołpa - nie kupię ponownie bo nie zauważyłam żadnego efektu matującego
olejek do mycia twarzy Bielenda - nie kupię bo miał okropny zapach
Tyle jeżeli chodzi o denko. Na zakupy muszę jeszcze trochę poczekać bo ze względu na pogodę muszę jeszcze pobyć z moim Maleństwem trochę w domu. Miłej niedzieli :)
Etykiety:
Avon,
bielenda,
denko,
fuss wohl,
Garnier,
isana,
kremy do twarzy,
lakiery,
lirene,
palmolive,
pantene pro-v,
perfecta,
rexona,
soraya,
tołpa,
woda perfumowana,
yves rocher,
ziaja
Subskrybuj:
Posty (Atom)