Dziś zapraszam na krótki post z ostatnimi zakupami,głównie kosmetycznymi:
W Rossmannie skorzystałam z promocji na żele AA i za dwa zapłaciłam 9zł. W promocji był również mój ulubiony zmywacz do paznokci więc kupiłam na zapas (ok.5zł. za dużą pojemność), a dziś przy kasie skorzystałam z oferty 2 za 13zł. i wybrałam żel Palmolive i pastę wybielającą.
W Biedronce kupiłam maskę do włosów farbowanych Mrs. Potter's. Była tania, a nigdy nie miałam nic z tej firmy więc chętnie wypróbuję. Kupiłam też mgiełkę do włosów Marion, kosztowała 5zł. Ten produkt akurat znam i właśnie kończę poprzednie opakowanie.
Chociaż nie wybieram się do szkoły, to kupiłam dwa zeszyty. Kiedyś uwielbiałam zaopatrywać się w podręczniki i przybory szkolne. Dziś jest w sklepach tak wielki wybór, że będąc uczennicą sama nie wiedziałabym co wziąć :)
W Textil Market kupiłam bransoletkę (8zł.)
W tym miesiącu nie planuję już raczej większych zakupów, ale zbiera się za to duże denko. Buziaki :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą palmolive. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą palmolive. Pokaż wszystkie posty
środa, 24 sierpnia 2016
małe zakupy
Etykiety:
AA,
biżuteria,
colgate,
isana,
marion,
maseczki do włosów,
mrs.Potter's,
palmolive,
textil market,
zmywacze do paznokci,
żel do mycia twarzy,
żele pod prysznic
poniedziałek, 25 kwietnia 2016
wielkie kwietniowe denko
W tym miesiącu zaszalałam ze zdenkowanymi produktami. Część zużyłam, inne kosmetyki wyrzuciłam w ramach wiosennych porządków.
- szampon Johnson's - krzywdy mi nie zrobił, ale raczej do niego nie wrócę
- chusteczki linteo
- baza yves rocher, mam jeszcze jedną. Jakoś je zużywam, ale szału nie robią
- krem do pielęgnacji biustu - nie kupię ponownie,bo nie potrzebuję (ale polecam przyszłym mamom)
- lakier z GR
- żel Palmolive, kupiłam kiedyś w promocji z Biedronce większą ilość i teraz zużywam. Całkiem przyzwoity, chociaż wolę te z Dove
- zmywacz w gąbce Delia - był świetny dopóki nie użyłam go do zmycia ciemnego lakieru. Od tamtej pory farbował mi palce. Nie kupię ponownie
- próbka nowego zapachu YR - zupełnie nie dla mnie
- ukochany Tangle Teezer - mam nowy, ale tamten stary jakoś bardziej mi odpowiadał :( Miałam go kilka lat i polecam każdemu,kto jeszcze nie ma
- farba z Garniera, do której ciągle wracam
- zapas mydła w płynie Carex - jest super do mycia pędzli
- lakier z Sephory
i kilka starych lakierów, które trafiły do kosza
- krem do rąk YR - bardzo lubię, ten był 2w1, bo jeszcze miał za zadanie pielęgnować paznokcie
- kuracja do włosów z Avonu, której nigdy nie użyłam,a była u mnie już długo
- eyeliner z Oriflame - ostatnio wyrzuciłam niebieski, teraz do śmietnika trafił zielony
- spray do włosów Schwarzkopf
- olejek z Avonu
stary pędzel do nakładania maseczek
wszystko poszło do śmieci. Nie polecam tych produktów do włosów
- waciki z Kauflandu
- tonik z Yves Rocher - nie kupię ponownie
- żel do mycia twarzy YR - kupię, ale tylko w promocji. Cena regularna jest zbyt wysoka jak na ten produkt
- olejek brązujący z Bielendy - bardzo fajny kosmetyk, który krzywdy na pewno nikomu nie zrobi. Szkoda, że nie ma wersji mniej i bardziej opalonej, bo po czasie przestałam zauważać efekty. Mimo to chętnie do niego wrócę
- płatki pod oczy Perfecta i ulubiona maseczka z Ziaji
- baza pod podkład Rimmel - mam nową, u mnie sprawdza się od wielu lat
- dwa wyrzutki: stary korektor Garnier i cień z Oriflame
kolejne starocie: baza Bell, róże Wibo
i 5 przeterminowanych produktów do twarzy (!)
nigdy więcej takich zapasów
nawet na rossmanowych promocjach
eye-linery z Avonu
kolejne wyrzutki: korektory Synergen i Oriflame, niżej podkład w kompakcie Avon i róż Vollare. Korektor z Rossmanna polecam, ale jakoś rzadko sięgam po korektory i ten stracił swoją ważność.
zmęczona życiem gąbeczka do nakładania podkładu (mam nową, jakoś się odzwyczaiłam od nakładania podkładu palcami)
zrobiłam ten porządki w kosmetykach do ust i wyrzuciłam wszystkie produkty, których nie używałam od dłuższego czasu:
dwie maseczki z Avonu, które u mnie się nie sprawdziły:
żel do demakijażu Isana, już kupiłam nowy, polecam:
puder matujący Yves Rocher, który służył mi baaaardzo długo, ale w końcu udało się go zużyć:
krem pod oczy Avon (nic nie robił, wyrzuciłam go) i maseczka Ziaja
płyn micelarny Perfecta- był dodatkiem do jakieś gazety. Fajny produkt, kiedyś pewnie do niego wrócę
stare cienie do powiek:
i na koniec krem Perfecty, który zużyłam w krótkim czasie (też był dodatkiem do gazety). Sprawdzał się pod makijaż.
To by było na tyle jeżeli chodzi o kwiecień :)
- szampon Johnson's - krzywdy mi nie zrobił, ale raczej do niego nie wrócę
- chusteczki linteo
- baza yves rocher, mam jeszcze jedną. Jakoś je zużywam, ale szału nie robią
- krem do pielęgnacji biustu - nie kupię ponownie,bo nie potrzebuję (ale polecam przyszłym mamom)
- lakier z GR
- żel Palmolive, kupiłam kiedyś w promocji z Biedronce większą ilość i teraz zużywam. Całkiem przyzwoity, chociaż wolę te z Dove
- zmywacz w gąbce Delia - był świetny dopóki nie użyłam go do zmycia ciemnego lakieru. Od tamtej pory farbował mi palce. Nie kupię ponownie
- próbka nowego zapachu YR - zupełnie nie dla mnie
- ukochany Tangle Teezer - mam nowy, ale tamten stary jakoś bardziej mi odpowiadał :( Miałam go kilka lat i polecam każdemu,kto jeszcze nie ma
- farba z Garniera, do której ciągle wracam
- zapas mydła w płynie Carex - jest super do mycia pędzli
- lakier z Sephory
i kilka starych lakierów, które trafiły do kosza
- krem do rąk YR - bardzo lubię, ten był 2w1, bo jeszcze miał za zadanie pielęgnować paznokcie
- kuracja do włosów z Avonu, której nigdy nie użyłam,a była u mnie już długo
- eyeliner z Oriflame - ostatnio wyrzuciłam niebieski, teraz do śmietnika trafił zielony
- spray do włosów Schwarzkopf
- olejek z Avonu
stary pędzel do nakładania maseczek
wszystko poszło do śmieci. Nie polecam tych produktów do włosów
- waciki z Kauflandu
- tonik z Yves Rocher - nie kupię ponownie
- żel do mycia twarzy YR - kupię, ale tylko w promocji. Cena regularna jest zbyt wysoka jak na ten produkt
- olejek brązujący z Bielendy - bardzo fajny kosmetyk, który krzywdy na pewno nikomu nie zrobi. Szkoda, że nie ma wersji mniej i bardziej opalonej, bo po czasie przestałam zauważać efekty. Mimo to chętnie do niego wrócę
- płatki pod oczy Perfecta i ulubiona maseczka z Ziaji
- baza pod podkład Rimmel - mam nową, u mnie sprawdza się od wielu lat
- dwa wyrzutki: stary korektor Garnier i cień z Oriflame
kolejne starocie: baza Bell, róże Wibo
i 5 przeterminowanych produktów do twarzy (!)
nigdy więcej takich zapasów
nawet na rossmanowych promocjach
eye-linery z Avonu
kolejne wyrzutki: korektory Synergen i Oriflame, niżej podkład w kompakcie Avon i róż Vollare. Korektor z Rossmanna polecam, ale jakoś rzadko sięgam po korektory i ten stracił swoją ważność.
zmęczona życiem gąbeczka do nakładania podkładu (mam nową, jakoś się odzwyczaiłam od nakładania podkładu palcami)
zrobiłam ten porządki w kosmetykach do ust i wyrzuciłam wszystkie produkty, których nie używałam od dłuższego czasu:
dwie maseczki z Avonu, które u mnie się nie sprawdziły:
żel do demakijażu Isana, już kupiłam nowy, polecam:
puder matujący Yves Rocher, który służył mi baaaardzo długo, ale w końcu udało się go zużyć:
krem pod oczy Avon (nic nie robił, wyrzuciłam go) i maseczka Ziaja
płyn micelarny Perfecta- był dodatkiem do jakieś gazety. Fajny produkt, kiedyś pewnie do niego wrócę
stare cienie do powiek:
i na koniec krem Perfecty, który zużyłam w krótkim czasie (też był dodatkiem do gazety). Sprawdzał się pod makijaż.
To by było na tyle jeżeli chodzi o kwiecień :)
niedziela, 7 lutego 2016
spóźnione styczniowe denko
Dziś trochę spóźnione styczniowe denko:
udało mi się zużyć lakier Yves Rocher w odcieniu corail peau, ładny kolor, lakier ma małą pojemność więc szybko się skończył
krem do stóp fuss wohl, nie kupię ponownie bo nie odpowiadał mi jego zapach
woda Herve Leger Ete od Avon, nie mój zapach, nie kupię ponownie
maseczka Soraya, którą bardzo lubię
pumeks do stóp
w tym miesiącu zużyłam też wielką ilość próbek kremu do stóp Ziaja, które będą się przewijać na kolejnych zdjęciach
krem do depilacji Avon, który leżał u mnie strasznie długo i w końcu postanowiłam go wyrzucić
kilka lakierów do paznokci
peeling do ciała Perfecta o zapachu liczi, bardzo przyjemny zapach, byłam zadowolona z jego działania, ale nie wiem czy są jeszcze dostępne
mydło Isana, które miało pachnieć wanilią i karmelem, ale zapach był tak chemiczny, że się nie polubiliśmy. Nie kupię ponownie.
moja ulubiona farba do włosów od Garnier
maseczka soraya do cery zmęczonej
odżywka w piance pantene pro-v, o której zapomniałam i minął termin jej przydatności
próbka podkładu luxe z avonu
rexona cotton dry, kupię ponownie
oliwkowy żel palmolive
serum przeciw rozstępom Lirene
szampon do włosów farbowanych Garnier, kupię ponownie
kolejne próbki i maseczki
krem do cery mieszanej Tołpa - nie kupię ponownie bo nie zauważyłam żadnego efektu matującego
olejek do mycia twarzy Bielenda - nie kupię bo miał okropny zapach
Tyle jeżeli chodzi o denko. Na zakupy muszę jeszcze trochę poczekać bo ze względu na pogodę muszę jeszcze pobyć z moim Maleństwem trochę w domu. Miłej niedzieli :)
udało mi się zużyć lakier Yves Rocher w odcieniu corail peau, ładny kolor, lakier ma małą pojemność więc szybko się skończył
krem do stóp fuss wohl, nie kupię ponownie bo nie odpowiadał mi jego zapach
woda Herve Leger Ete od Avon, nie mój zapach, nie kupię ponownie
maseczka Soraya, którą bardzo lubię
pumeks do stóp
w tym miesiącu zużyłam też wielką ilość próbek kremu do stóp Ziaja, które będą się przewijać na kolejnych zdjęciach
krem do depilacji Avon, który leżał u mnie strasznie długo i w końcu postanowiłam go wyrzucić
kilka lakierów do paznokci
peeling do ciała Perfecta o zapachu liczi, bardzo przyjemny zapach, byłam zadowolona z jego działania, ale nie wiem czy są jeszcze dostępne
mydło Isana, które miało pachnieć wanilią i karmelem, ale zapach był tak chemiczny, że się nie polubiliśmy. Nie kupię ponownie.
moja ulubiona farba do włosów od Garnier
maseczka soraya do cery zmęczonej
odżywka w piance pantene pro-v, o której zapomniałam i minął termin jej przydatności
próbka podkładu luxe z avonu
rexona cotton dry, kupię ponownie
oliwkowy żel palmolive
serum przeciw rozstępom Lirene
szampon do włosów farbowanych Garnier, kupię ponownie
kolejne próbki i maseczki
krem do cery mieszanej Tołpa - nie kupię ponownie bo nie zauważyłam żadnego efektu matującego
olejek do mycia twarzy Bielenda - nie kupię bo miał okropny zapach
Tyle jeżeli chodzi o denko. Na zakupy muszę jeszcze trochę poczekać bo ze względu na pogodę muszę jeszcze pobyć z moim Maleństwem trochę w domu. Miłej niedzieli :)
Etykiety:
Avon,
bielenda,
denko,
fuss wohl,
Garnier,
isana,
kremy do twarzy,
lakiery,
lirene,
palmolive,
pantene pro-v,
perfecta,
rexona,
soraya,
tołpa,
woda perfumowana,
yves rocher,
ziaja
Subskrybuj:
Posty (Atom)