Zapraszam na zaległy post zakupowy. Wszystko kupione w promocji, jak zawsze :) Bazę z Lirene kupiłam w Rossmannie i kosztowała połowę mniej, czyli ok.15zł. Jeszcze jej nie używałam.
Podkład AA dostałam kiedyś w Joyboxie i tak mi się spodobał, że sięgnęłam po niego drugi raz. Wybrałam dokładnie ten sam odcień i rodzaj (były jeszcze matujące). W cenie regularnej jest tani,bo kosztuje 15zł., a teraz zapłaciłam za niego 49% mniej :)
w CND w Rossmannie znalazłam serum do rąk i peeling do ciała
ostatnią rzeczą kupioną w promocji -49% była słynna już paletka rozświetlaczy. Niestety wszystkie były mniej lub bardziej wymacane (wrr...). Nie żałuję zakupu, jest dobrze napigmentowana i pięknie wygląda na skórze. W promocji kosztowała ok.15zł.
to tyle, buziaki :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozświetlacze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozświetlacze. Pokaż wszystkie posty
piątek, 21 października 2016
poniedziałek, 28 grudnia 2015
ulubieńcy roku - kolorówka
Koniec roku zbliża się wielkimi krokami, w związku z czym zapraszam dziś na mój przegląd ulubionej kolorówki.
Jeżeli chodzi o podkłady niezmiennie ulubieńcami są revlon color stay, które świetnie kryją, matują i są bardzo trwałe. W przyszłym roku też z pewnością będę po nie sięgać.
nowością dla mnie jest podkład Pierre Rene skin balance, który przypomina mi działaniem podkłady revlon. Plusem tego produktu jest poza tym wygodne opakowanie z pompką, czego niestety brak w przypadku color stay.
w tym roku zużyłam też kilka opakowań bazy stay matte Rimmel i w 2016 na pewno jej u mnie nie zabraknie.
z korektorów najbardziej polubiłam się z tym od Catrice. W przyszłym roku chętnie wypróbuję wersję z aplikatorem.
z przyjemnością używałam (i nadal używam) brązerów z kobo, które mam w obu wersjach kolorystycznych. Są świetne i niedrogie.
od długiego czasu uwielbiam eye-liner w wersji wodoodpornej z wibo. W tym roku dołączył do niego drugi, z eveline i oba będą często gościć w mojej kosmetyczce.
jeśli chodzi o róże do policzków, spodobały mi się dwa: satin blush eveline w odcieniu peachy pink i freedom true loved
rozświetlacza z Wibo używam już strasznie długo i nie wiem kiedy go zużyję, jest tani, bardzo wydajny i daje ładny efekt
do rozświetlania kącików oka moim ulubieńcem jest catrice made to stay
ale największym ulubieńcem jest chyba rozświetlacz blushing hearts, który daje cudowny efekt i długo się utrzymuje.
moim ulubieńcem jeżeli chodzi o tusze do rzęs okazał się maybelline sensational. Po nim trafiałam już niestety na same buble.
zaczęłam bardziej dbać o rzęsy i dwa razy dziennie używam odżywki - znalazłam dwie o podobnym działaniu. Polecam wypróbować, sprawdzają się również jako baza pod tusz.
jako bazy używałam cały rok tej od Hean. Ciągle jej końca nie widać więc jeszcze długo u mnie będzie gościć :)
z cieni do powiek najczęściej sięgałam po color tattoo od maybelline lub paletki make up revolution. Przerzuciłam się na bardziej naturalne, stonowane odcienie.
w końcu mogę też pochwalić się ładnymi, długimi paznokciami i po części zawdzięczam to temu produktowi: odżywce z lovely, która ma przyspieszać wzrost paznokci, a do tego kosztuje kilka złotych.
pierwszy raz zdradziłam też zmywacz z Isany na rzecz zmywacza w gąbce marki Delia. Teraz zmywanie lakieru jest jeszcze prostsze i szybsze i nie trzeba wacików.
w tym roku trafiłam na jeden ze swoich ulubionych zapachów - la rive love city. Kosztuje grosze, a jest bardzo trwały i na ten moment to mój wielki ulubieniec
często sięgałam też po Naturelle od Yves Rocher lub wodę toaletową o pięknym, kokosowym zapachu tej samej marki
z ulubieńców do ust aż dwa pochodzą od Bourjois. Pierwszy to pomadka w kredce color boost, świetnie nawilża, ma piękny kolor i długo się trzyma na ustach
drugi to słynna pomadka rouge edition velvet, moja jest w odcieniu so hap'pink
w dalszym ciągu uwielbiam też pomadki golden rose, tu akurat matowa wersja o numerze 04
z nowości bardzo polubiłam się z pomadką w kredce od kobo. Mam ją od niedawna, ale codziennie po nią sięgam. Ma piękny, naturalny odcień i nie wysusza ust.
na koniec akcesoria do makijażu - trafiłam w tym roku na kilka dobrych, niedrogich pędzli do twarzy po które sięgam prawie codziennie i mogę Wam je z czystym sumieniem polecić. Bardzo polubiłam się też z jajeczkiem do blendowania, kupionym na allegro.
Tyle jeżeli chodzi o moich ulubieńców, cieszę się że trafiłam na te produkty, tym bardziej że większość z nich jest niedroga, a jakością nie ustępuje droższym odpowiednikom. Miłego dnia Wam życzę :)
Jeżeli chodzi o podkłady niezmiennie ulubieńcami są revlon color stay, które świetnie kryją, matują i są bardzo trwałe. W przyszłym roku też z pewnością będę po nie sięgać.
nowością dla mnie jest podkład Pierre Rene skin balance, który przypomina mi działaniem podkłady revlon. Plusem tego produktu jest poza tym wygodne opakowanie z pompką, czego niestety brak w przypadku color stay.
w tym roku zużyłam też kilka opakowań bazy stay matte Rimmel i w 2016 na pewno jej u mnie nie zabraknie.
z korektorów najbardziej polubiłam się z tym od Catrice. W przyszłym roku chętnie wypróbuję wersję z aplikatorem.
z przyjemnością używałam (i nadal używam) brązerów z kobo, które mam w obu wersjach kolorystycznych. Są świetne i niedrogie.
od długiego czasu uwielbiam eye-liner w wersji wodoodpornej z wibo. W tym roku dołączył do niego drugi, z eveline i oba będą często gościć w mojej kosmetyczce.
jeśli chodzi o róże do policzków, spodobały mi się dwa: satin blush eveline w odcieniu peachy pink i freedom true loved
rozświetlacza z Wibo używam już strasznie długo i nie wiem kiedy go zużyję, jest tani, bardzo wydajny i daje ładny efekt
do rozświetlania kącików oka moim ulubieńcem jest catrice made to stay
ale największym ulubieńcem jest chyba rozświetlacz blushing hearts, który daje cudowny efekt i długo się utrzymuje.
moim ulubieńcem jeżeli chodzi o tusze do rzęs okazał się maybelline sensational. Po nim trafiałam już niestety na same buble.
zaczęłam bardziej dbać o rzęsy i dwa razy dziennie używam odżywki - znalazłam dwie o podobnym działaniu. Polecam wypróbować, sprawdzają się również jako baza pod tusz.
jako bazy używałam cały rok tej od Hean. Ciągle jej końca nie widać więc jeszcze długo u mnie będzie gościć :)
z cieni do powiek najczęściej sięgałam po color tattoo od maybelline lub paletki make up revolution. Przerzuciłam się na bardziej naturalne, stonowane odcienie.
w końcu mogę też pochwalić się ładnymi, długimi paznokciami i po części zawdzięczam to temu produktowi: odżywce z lovely, która ma przyspieszać wzrost paznokci, a do tego kosztuje kilka złotych.
pierwszy raz zdradziłam też zmywacz z Isany na rzecz zmywacza w gąbce marki Delia. Teraz zmywanie lakieru jest jeszcze prostsze i szybsze i nie trzeba wacików.
w tym roku trafiłam na jeden ze swoich ulubionych zapachów - la rive love city. Kosztuje grosze, a jest bardzo trwały i na ten moment to mój wielki ulubieniec
często sięgałam też po Naturelle od Yves Rocher lub wodę toaletową o pięknym, kokosowym zapachu tej samej marki
z ulubieńców do ust aż dwa pochodzą od Bourjois. Pierwszy to pomadka w kredce color boost, świetnie nawilża, ma piękny kolor i długo się trzyma na ustach
drugi to słynna pomadka rouge edition velvet, moja jest w odcieniu so hap'pink
w dalszym ciągu uwielbiam też pomadki golden rose, tu akurat matowa wersja o numerze 04
z nowości bardzo polubiłam się z pomadką w kredce od kobo. Mam ją od niedawna, ale codziennie po nią sięgam. Ma piękny, naturalny odcień i nie wysusza ust.
na koniec akcesoria do makijażu - trafiłam w tym roku na kilka dobrych, niedrogich pędzli do twarzy po które sięgam prawie codziennie i mogę Wam je z czystym sumieniem polecić. Bardzo polubiłam się też z jajeczkiem do blendowania, kupionym na allegro.
Tyle jeżeli chodzi o moich ulubieńców, cieszę się że trafiłam na te produkty, tym bardziej że większość z nich jest niedroga, a jakością nie ustępuje droższym odpowiednikom. Miłego dnia Wam życzę :)
Etykiety:
Bourjois,
catrice,
delia,
eveline,
freedom,
golden rose,
hean,
kobo,
la rive,
lovely,
makeup revolution,
maybelline,
pierre rene,
podkłady,
revlon,
Rimmel,
rozświetlacze,
wibo,
yves rocher
piątek, 9 października 2015
moje kosmetyczne zbiory cz.3 -róże i rozświetlacze
Dziś pokażę Wam wszystkie moje rozświetlacze i róże do policzków.
- Wibo, diamond illuminator, cudo za grosze
- Vollare, róż do policzków
- Avon, róż do policzków soft plum
- Avon, róż russet
- Miss sporty, róż w odcieniu 004 nuts
- Bell, róż niestety nie dopatrzyłam się na nim żadnej nazwy
- Lovely, róż z rozświetlaczem, bardzo fajny duet
- Avon, rozświetlający róż
- Avon, rozświetlające kuleczki
- Wibo, róż 02
- Wibo, róż 03
- Lovely, rozświetlacz
- Lovely, rozświetlacz w odcieniu złotym
Miłego dnia :)
- Wibo, diamond illuminator, cudo za grosze
- Vollare, róż do policzków
- Avon, róż do policzków soft plum
- Avon, róż russet
- Miss sporty, róż w odcieniu 004 nuts
- Bell, róż niestety nie dopatrzyłam się na nim żadnej nazwy
- Lovely, róż z rozświetlaczem, bardzo fajny duet
- Avon, rozświetlający róż
- Avon, rozświetlające kuleczki
- Wibo, róż 02
- Wibo, róż 03
- Lovely, rozświetlacz
- Lovely, rozświetlacz w odcieniu złotym
Miłego dnia :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)