Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą revlon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą revlon. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 marca 2016

kilka nowości

Dziś szybki post o moich ostatnich zakupach, głównie tych kosmetycznych.
W Rossmannie załapałam się na promocję i za duży żel Dove oraz szampon tej firmy zapłaciłam tylko 15zł. Żele Dove znam i bardzo lubię, a szamponu jestem ciekawa.

 Tymczasowo zdradziłam moją ulubioną farbę do włosów i skusiłam się na Schwarzkopf - farbę w formie maski. Wypróbuję jak tylko znajdę chwilę dla siebie :)
 Po ciąży znów wróciły problemy z cerą i wróciłam do mojego pewniaka - effaclar duo +
 Zużyty w lutym podkład colorstay zastąpiłam tym samym, sięgnęłam jedynie po nieco jaśniejszy odcień medium beige
 Wstawanie po nocy niestety robi swoje i pod moimi oczami robią się coraz większe sińce. Kupiłam płatki pod oczy,może choć trochę zniwelują niechciane cienie.

 na wypróbowanie wzięłam też maseczkę do twarzy Perfecty
 Z niekosmetycznych zakupów wśród moich nowości znalazł się piękny album dla synka kupiony w Empiku, pościel z Lidla, na którą polowałam w sobotę rano oraz spodnie H&M bo w stare niestety jeszcze nie wejdę


Złożyłam też zamówienie w Yves Rocher więc pewnie niedługo pochwalę się zakupami :) Miłego weekendu :)

środa, 2 marca 2016

lutowe denko

Wracam z nieco spóźnionym denkiem z zeszłego miesiąca. W lutym zużyłam:
chusteczki nawilżane Linteo z Netto
wodę perfumowaną Evidence od Yves Rocher w wersji mocniejszej. Wolę jednak nieco słabszą, klasyczną, której aktualnie używam
 małą wersję kremu dla mam od Tołpy. Bardzo fajny krem o ślicznym zapachu
 mój ulubiony Lactacyd
 kuleczka Dove, do której jeszcze wrócę
 wielkim ulubieńcem lutego był żel Nivea diamond touch - pięknie pachniał, był wydajny i nawilżał. Z przyjemnością kupię ponownie
 farba do włosów, której używam już od ponad roku
 mała wersja kremu do rąk L'Occitane - cudowny zapach
żel pod prysznic Cien kupiony latem w Lidlu (nie jest już dostępny)
 ulubiony eye-liner od Wibo
waciki kosmetyczne
 podkład Revlon color stay w wersji dla cery mieszanej i tłustej. Używałam odcienia ntural tan. Kupię go ponownie, ale wybiorę nieco jaśniejszy kolor
 mleczko od Yves Rocher, które okazało się bublem - nie zmywało makijażu i podrażniało oczy
próbka kremu
 chusteczki z Rossmanna
próbka kremu nawilżającego
 kredka do oczu Kobo - tania, trwała, dość miękka więc łatwo było narysować nią kreskę. Trzymała się na oku cały dzień. Kupię ponownie jak tylko będę w Naturze
 żel do twarzy Bebeauty, dobry i tani produkt
 próbka kremu, maseczka Bielenda i błyszczyk z Avonu
 kolejny żel do twarzy, tym razem z Netto - bardzo tani i dobry produkt
W końcu udało mi się zużyć trochę kolorówki :)

poniedziałek, 28 grudnia 2015

ulubieńcy roku - kolorówka

Koniec roku zbliża się wielkimi krokami, w związku z czym zapraszam dziś na mój przegląd ulubionej kolorówki.
Jeżeli chodzi o podkłady niezmiennie ulubieńcami są revlon color stay, które świetnie kryją, matują i są bardzo trwałe. W przyszłym roku też z pewnością będę po nie sięgać.
nowością dla mnie jest podkład Pierre Rene skin balance, który przypomina mi działaniem podkłady revlon. Plusem tego produktu jest poza tym wygodne opakowanie z pompką, czego niestety brak w przypadku color stay.
 w tym roku zużyłam też kilka opakowań bazy stay matte Rimmel i w 2016 na pewno jej u mnie nie zabraknie.
 z korektorów najbardziej polubiłam się z tym od Catrice. W przyszłym roku chętnie wypróbuję wersję z aplikatorem.
 z przyjemnością używałam (i nadal używam) brązerów z kobo, które mam w obu wersjach kolorystycznych. Są świetne i niedrogie.
 od długiego czasu uwielbiam eye-liner w wersji wodoodpornej z wibo. W tym roku dołączył do niego drugi, z eveline i oba będą często gościć w mojej kosmetyczce.
 jeśli chodzi o róże do policzków, spodobały mi się dwa: satin blush eveline w odcieniu peachy pink i freedom true loved

 rozświetlacza z Wibo używam już strasznie długo i nie wiem kiedy go zużyję, jest tani, bardzo wydajny i daje ładny efekt
 do rozświetlania kącików oka moim ulubieńcem jest catrice made to stay

 ale największym ulubieńcem jest chyba rozświetlacz blushing hearts, który daje cudowny efekt i długo się utrzymuje.
 moim ulubieńcem jeżeli chodzi o tusze do rzęs okazał się maybelline sensational. Po nim trafiałam już niestety na same buble.
 zaczęłam bardziej dbać o rzęsy i dwa razy dziennie używam odżywki - znalazłam dwie o podobnym działaniu. Polecam wypróbować, sprawdzają się również jako baza pod tusz.

 jako bazy używałam cały rok tej od Hean. Ciągle jej końca nie widać więc jeszcze długo u mnie będzie gościć :)
 z cieni do powiek najczęściej sięgałam po color tattoo od maybelline lub paletki make up revolution. Przerzuciłam się na bardziej naturalne, stonowane odcienie.

 w końcu mogę też pochwalić się ładnymi, długimi paznokciami i po części zawdzięczam to temu produktowi: odżywce z lovely, która ma przyspieszać wzrost paznokci, a do tego kosztuje kilka złotych.
 pierwszy raz zdradziłam też zmywacz z Isany na rzecz zmywacza w gąbce marki Delia. Teraz zmywanie lakieru jest jeszcze prostsze i szybsze i nie trzeba wacików.
 w tym roku trafiłam na jeden ze swoich ulubionych zapachów - la rive love city. Kosztuje grosze, a jest bardzo trwały i na ten moment to mój wielki ulubieniec
 często sięgałam też po Naturelle od Yves Rocher lub wodę toaletową o pięknym, kokosowym zapachu tej samej marki

 z ulubieńców do ust aż dwa pochodzą od Bourjois. Pierwszy to pomadka w kredce color boost, świetnie nawilża, ma piękny kolor i długo się trzyma na ustach
 drugi to słynna pomadka rouge edition velvet, moja jest w odcieniu so hap'pink
 w dalszym ciągu uwielbiam też pomadki golden rose, tu akurat matowa wersja o numerze 04
 z nowości bardzo polubiłam się z pomadką w kredce od kobo. Mam ją od niedawna, ale codziennie po nią sięgam. Ma piękny, naturalny odcień i nie wysusza ust.
na koniec akcesoria do makijażu - trafiłam w tym roku na kilka dobrych, niedrogich pędzli do twarzy po które sięgam prawie codziennie i mogę Wam je z czystym sumieniem polecić. Bardzo polubiłam się też z jajeczkiem do blendowania, kupionym na allegro.



Tyle jeżeli chodzi o moich ulubieńców, cieszę się że trafiłam na te produkty, tym bardziej że większość z nich jest niedroga, a jakością nie ustępuje droższym odpowiednikom. Miłego dnia Wam życzę :)