Strony

piątek, 9 października 2015

moje kosmetyczne zbiory cz.3 -róże i rozświetlacze

Dziś pokażę Wam wszystkie moje rozświetlacze i róże do policzków.
- Wibo, diamond illuminator, cudo za grosze
 - Vollare, róż do policzków
 - Avon, róż do policzków soft plum
 - Avon, róż russet
 - Miss sporty, róż w odcieniu 004 nuts
 - Bell, róż niestety nie dopatrzyłam się na nim żadnej nazwy
 - Lovely, róż z rozświetlaczem, bardzo fajny duet
 - Avon, rozświetlający róż
 - Avon, rozświetlające kuleczki
 - Wibo, róż 02
 - Wibo, róż 03
 - Lovely, rozświetlacz
 - Lovely, rozświetlacz w odcieniu złotym
Miłego dnia :)

czwartek, 8 października 2015

moje kosmetyczne zbiory cz.2 - pudry

Dziś zapraszam na drugą część z serii ,,moje kosmetyczne zbiory''. Parę słów o pudrach, które posiadam:
Sephora, matujący puder w odcieniu warm cognac
jak widać rzadko go używam - jest widoczny na twarzy i słabo matuje. Raczej nie uda mi się go zużyć
 my secret - puder sypki, którego jeszcze nie używałam i czeka na swoją kolej jak tylko zużyję puder z yves rocher
 yves rocher - puder sypki, którego aktualnie używam. To już może drugie lub trzecie opakowanie, jest wydajny, matuje i ładnie utrwala makijaż. Tym razem mam odcień transparence rosee ponieważ nie było beżowego, ale puder i tak jest niewidoczny na twarzy więc nie ma znaczenia.
 catrice - matujący puder, który u mnie dobrze się sprawdza. Plus za opakowanie - solidne, z lusterkiem. Polecam.
 miss sporty - tani, matujący puder w kamieniu, który również bardzo lubię i pewnie niedługo go skończę. Mam odcień medium, który jest dość ciemny więc trzeba uważać.
 maybelline, affinitone, puder zachwalany przez wiele osób, który u mnie zupełnie się nie sprawdził bo nie robi nic. Dosłownie. Mam odcień dark beige, który o dziwo jest dość jasny.
 Max Factor, puder w kamieniu - obecnie go odstawiłam bo jest mocno perfumowany, co mi trochę zaczęło przeszkadzać. Poza tym w tym roku nie mogłam się opalać i kolor jest dla mnie zbyt ciemny. Mój odcień: nouveau beige
 yves rocher, puder matujący, mój wielki ulubieniec sądząc po ilości zużytych przeze mnie opakowań. Noszę go w torebce i używam do poprawek w ciągu dnia. Matuje na kilka godzin, ma wygodne opakowanie z lusterkiem. Mój odcień: medium

a jutro zapraszam na post o moich różach :) Miłego dnia

środa, 7 października 2015

moje kosmetyczne zbiory cz. 1 - podkłady,bazy

Korzystając z okazji, że mam teraz dużo wolnego czasu, postanowiłam podzielić się z Wami tym, co obecnie zawiera moja kosmetyczka. Na pierwszy rzut idą BB kremy, podkłady i bazy - pod makijaż i pod cienie. 
Jeżeli chodzi o BB kremy, mam ich cztery:
BB od Avon, seria Anew, niestety u mnie się nie sprawdza, strasznie świeci mi się po nim twarz, mam wrażenie, że trochę mnie zapycha
 dwa BB kremy Eveline, po nie sięgam najczęściej bo matują i ładnie wyrównują koloryt
i ostatni, od Yves Rocher, do którego nie mogę się przekonać i zupełnie nie sprawdza się przy mojej mieszanej cerze. 
 Podkładów też posiadam kilka:
Yves Rocher, podkład w pędzlu, który okazał się dla mnie zbyt ciemny, ale czasami sprawdza się przy konturowaniu
mój najnowszy podkład, również od YR, miał być matujący, ale niestety zawiódł mnie - jest widoczny na twarzy, ciemnieje i w ogóle nie matuje
 moim zdecydowanym ulubieńcem i to od kilku lat jest Revlon colorstay do cery mieszanej i tłustej. Tym razem mam odcień natural tan, pasuje idealnie. Poza tym jest trwały, matuje na kilka godzin i bardzo dobrze kryje.
 podkład Avon z serii magix, krycie ma dość słabe, miał być matujący, czego niestety nie zauważyłam. Przeciętny podkład, po który na pewno już nie sięgnę
 ostatni podkład, również od Avon, tym razem w kompakcie pochodzi z serii ideal flawless - jak widać, zużycie jest minimalne ponieważ nie odpowiada mi jego konsystencja i słaba trwałość. Używam sporadycznie,bardziej jako korektora bo ma dość dobre krycie.
 Baz pod podkład posiadam dwie - pierwsza pochodzi z firmy Bell, z serii perfect skin. Kupiłam ją dawno temu i najwyższa pora aby ją zużyć, ale ciężko mi po nią sięgać bo w międzyczasie znalazłam lepszy produkt, czyli bazę stay matte od Rimmela. Tej drugiej zużyłam w międzyczasie już trzy opakowania i na pewno do niej wrócę. Makijaż jest na niej bardziej trwały, cera zmatowiona, wszystko dobrze się trzyma, polecam :)
 Na sam koniec moje bazy pod cienie, których posiadam cztery:
aktualnie używam hean stay on base, którą polecam. Baza jest niedroga, wydajna, cienie ładnie się na niej trzymają, nie rolują się. W dodatku otrzymujemy dużą pojemność produktu, który na prawdę ciężko zużyć bo starcza na długo.
 najnowsza baza od Kobo, której jeszcze nie miałam okazji wypróbować
 baza od Avon, która u mnie zupełnie się nie sprawdza i używam jej sporadycznie jako cienia do powiek
 i ostatnia - baza essence, która kiedyś zbierała pozytywne komentarze, czego do końca nie rozumiem bo użyłam jej kilka razy i odłożyłam na miejsce bo u mnie strasznie się ważyła. Może spróbuję ją zużyć jako korektor albo dam jej jeszcze szansę za jakiś czas.
Jutro postaram się dodać podobny post,ale tym razem o moich pudrach do twarzy :)

wtorek, 6 października 2015

zamówienie z minti shop

Dziś dotarło do mnie pierwsze zamówienie, jakie zrobiłam za pośrednictwem strony minti shop
Jestem pod wielkim wrażeniem, zarówno czasu dostawy (zamawiałam w weekend, paczka przyszła dziś rano), jak i dbałości o szczegóły. Kosmetyki zapakowano w kolorowy papier, a w środku znalazłam słodki upominek. Na pewno jeszcze nie raz złożę tam zamówienie.
Moje nowości:
maska do włosów kallos milk
 pędzel do pudry (dla mojej siostrzenicy) oraz do konturowania dla mnie z firmy makeup revolution
 radełko do paznokci i moja pierwsza gumka invisibobble (jest już moim ulubieńcem)
 paleta cienie makeup revolution iconic 3

 pomadka z peelingiem od Sylveco
 pomadka freedom w odcieniu juicy lips

 Dodatkowo skorzystałam z promocji -20% na produkty freedom i makeup revolution, ceny były więc bardzo korzystne. Polecam wszystkim ten sklep :)

sobota, 3 października 2015

pierwsze październikowe zakupy

Witam w październiku i zapraszam na pierwszy w tym miesiącu haul zakupowy :)
Isana, płyn do kąpieli, obecnie w promocji za 3,99zł
 Isana, mydło w płynie, 2,29zł
 Rexona, dezodorant, 8,99zł
 chusteczki z Lidla, 0,99zł
 Lactacyd, w Lidlu znalazłam go w dużej pojemności za 8zł
 szampon i odżywka Nivea, zestaw w Lidlu za ok.12zł (ostatnio tą samą odżywkę kupiłam w Rossmannie za 8zł więc zdecydowanie bardziej polecam wybrać się do Lidla).
 bepanthen, w Super-Pharm za 10zł
 w końcu dorwałam mydełko Dove w wersji kokosowej
 Bourjois, pomadka z serii rouge edition velvet, mój kolor to 11 so hap'pink, wersja matowa. W promocji w Super-Pharm kupiłam ją za 25zł
 Skarb i Hot moda z dodatkiem - lakierem z Yves Rocher


 w Lidlu kupiłam ponczo, do wyboru było kilka kolorów - 50zł
 z jesiennych zakupów mam też komin, kupiony w Orsay, cena to 39,90zł, ale  miałam jeszcze zniżkę urodzinową
Miłego weekendu :)