Paletkę kupiłam w sklepie Paa Tal za ok.14zł. Szukałam jej dziś, ale nie znalazłam, a szkoda. Z pewnością skusiłabym się jeszcze na inne kolory :) Może jeszcze kiedyś będą dostępne bo chciałabym je Wam gorąco polecić.
Paletka jest bardzo wygodna, posiada jeden podwójny aplikator. Jest on poręczny i można spokojnie wykonać nim makijaż. Dodatkowo, co odkryłam wczoraj, pod miejscem na aplikator znajduje się małe lustereczko.
pojemność: 10 g
mój nr paletki to 2, wiem, że były dostępne również inne kolory. Ja zdecydowałam się na te najbardziej żywe, idealne na lato, ale i na nadchodzącą jesień.
Tak prezentują się bez bazy:
Mój ostatni, zielonkawy makijaż. Już nie mogę się doczekać aż wypróbuję fiolety :)
Co do trwałości, to z bazą trzymał mi się cały dzień. Nie zauważyłam żadnego rolowania, wieczorem kolory nadal były bardzo żywe.
Zalety:
- cena
- piękne, intensywne kolory
- bardzo dobrze się rozprowadza, nie kruszy się
- trwałość
- wygodny aplikator
- wygodne opakowanie z lusterkiem
Wady:
nie zauważyłam
Uaktualnienie z 31 sierpnia:
zdjęcia kolejnych cieni z tej paletki :)
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
niedziela, 28 sierpnia 2011
seria z granatem, Avon
Na specjalne zamówienie dodaję wstępną recenzję nowej serii z granatem z Avonu :) Za krem do twarzy, krem pod oczy i scrub zapłaciłam w promocji 19,90zł. Do serii naturals jestem nieco uprzedzona. Kiedyś kupiłam coś, co mnie podrażniło i od tamtej pory unikałam tej serii. Kosmetyki z granatem skusiły mnie jednak swoim zapachem i ceną. Mimo kilku drobnych zastrzeżeń muszę stwierdzić, że te trio dobrze się sprawuje:) Zacznę od kremu ochronnego do twarzy:
1. krem do twarzy
Konsystencja dość gęsta, bardzo ładny zapach. Krem stosuje się wedle potrzeb, czyli jak wnioskuję jest i na dzień i na noc.
Zalety:
- bardzo dobrze nawilża
- nadaje cerze gładkość
- zapach
- duża pojemność (125ml)
Wady:
- powoduje świecenie się cery,co może być problemem przy cerze mieszanej, takiej jak moja. W tym wypadku stosowanie go na dzień odpada.
2. peeling do twarzy
pojemność: 75 ml
Zalety:
- ma peelingujące drobinki, które bardzo dobrze ścierają naskórek
- skóra pozostaje po nim gładka. Użyłam go też do rąk i były cudownie miękkie
- pozostawia buzię oczyszczoną
3. krem pod oczy
pojemność: 15 ml
Zalety:
- ma różowawy odcień, który ładnie rozświetla skórę pod oczami
- nawilża okolice oczu
Póki co nie zauważyłam niestety nic więcej, muszę dać trochę czasu tym kosmetykom i zobaczyć jak działają na dłuższą metę. Wstępnie jestem jednak zadowolona, moja skóra jest gładka i nawilżona, nic mnie nie podrażniło. Jeśli zestaw ten będzie spisywać się jeszcze lepiej niż do tej pory, to na pewno dam Wam znać :) Warto wypróbować.
1. krem do twarzy
Konsystencja dość gęsta, bardzo ładny zapach. Krem stosuje się wedle potrzeb, czyli jak wnioskuję jest i na dzień i na noc.
Zalety:
- bardzo dobrze nawilża
- nadaje cerze gładkość
- zapach
- duża pojemność (125ml)
Wady:
- powoduje świecenie się cery,co może być problemem przy cerze mieszanej, takiej jak moja. W tym wypadku stosowanie go na dzień odpada.
2. peeling do twarzy
pojemność: 75 ml
Zalety:
- ma peelingujące drobinki, które bardzo dobrze ścierają naskórek
- skóra pozostaje po nim gładka. Użyłam go też do rąk i były cudownie miękkie
- pozostawia buzię oczyszczoną
3. krem pod oczy
pojemność: 15 ml
Zalety:
- ma różowawy odcień, który ładnie rozświetla skórę pod oczami
- nawilża okolice oczu
Póki co nie zauważyłam niestety nic więcej, muszę dać trochę czasu tym kosmetykom i zobaczyć jak działają na dłuższą metę. Wstępnie jestem jednak zadowolona, moja skóra jest gładka i nawilżona, nic mnie nie podrażniło. Jeśli zestaw ten będzie spisywać się jeszcze lepiej niż do tej pory, to na pewno dam Wam znać :) Warto wypróbować.
pogrubiająca baza pod tusz do rzęs, Avon
Dziś produkt, o którym chciałam napisać już dawno, ale myślałam, że został już wycofany. Widzę jednak, że ma być dostępny w promocji w katalogu 15. za 15,90zł. Będzie więc jeszcze okazja żeby ewentualnie się zaopatrzyć, ja na pewno tak zrobię :)
pojemność - 7 ml
cena - regularna 35zł
kolor: clear, chociaż na opakowaniu napisane jest black, być może wkradł się błąd
Zdjęcie bez bazy:
Zdjęcie z bazą:
Różnica jest spora, a jeszcze bardziej uwidacznia się po nałożeniu tuszu. Bez bazy tusz często zbiera się, skleja rzęsy. Po nałożeniu, nawet najgorszy tusz, staje się znośny :) Rzęsy są pięknie rozdzielone, pogrubione, dzięki formule z mikrowłóknami. Baza jest bezbarwna, dobrze się ją nakłada. Pochodzi oni z serii kosmetyków sygnowanych przez Jillian Dempsey, które bardzo lubię. Dodam, że produkt jest bardzo wydajny. Używam go codziennie i końca nie widać :)
Nie jest to może produkt niezbędny, ale z pewnością ułatwia życie. Jeśli nie chcemy inwestować w drogi tusz albo nie jesteśmy zadowolone z dotychczasowego, to warto wypróbować :)
pojemność - 7 ml
cena - regularna 35zł
kolor: clear, chociaż na opakowaniu napisane jest black, być może wkradł się błąd
Zdjęcie bez bazy:
Zdjęcie z bazą:
Różnica jest spora, a jeszcze bardziej uwidacznia się po nałożeniu tuszu. Bez bazy tusz często zbiera się, skleja rzęsy. Po nałożeniu, nawet najgorszy tusz, staje się znośny :) Rzęsy są pięknie rozdzielone, pogrubione, dzięki formule z mikrowłóknami. Baza jest bezbarwna, dobrze się ją nakłada. Pochodzi oni z serii kosmetyków sygnowanych przez Jillian Dempsey, które bardzo lubię. Dodam, że produkt jest bardzo wydajny. Używam go codziennie i końca nie widać :)
Nie jest to może produkt niezbędny, ale z pewnością ułatwia życie. Jeśli nie chcemy inwestować w drogi tusz albo nie jesteśmy zadowolone z dotychczasowego, to warto wypróbować :)
lakier eveline colour instant
Kolejny lakier Eveline, kupiony w biedronce. Kolor wyglądał ślicznie, niestety sprawiał więcej problemów co jego fioletowy odpowiednik.
pojemność - 12 ml
cena - w promocji 3,49zł
Nie będę się rozpisywać na temat tego lakieru bo większość napisałam już przy recenzji fioletowego odcienia z tej serii. Jeśli chodzi o kolor, który mam obecnie, to musiałam użyć aż 4 warstw żeby uzyskać kolor z buteleczki. Lakier okazał się bardzo rzadki, ciężko było go rozprowadzić. Malowanie trwało strasznie długo, głównie ze względu na bardzo słaby kolor, który za nic nie chciał wyjść. Poza tym cztery warstwy nie chciały tak szybko wyschnąć. Na pewno nie skuszę się na inne kolory. Nie polecam, chyba że komuś bardzo podoba się kolor i chce się przemęczyć z malowaniem i dłuuugim wysychaniem :)
pojemność - 12 ml
cena - w promocji 3,49zł
Nie będę się rozpisywać na temat tego lakieru bo większość napisałam już przy recenzji fioletowego odcienia z tej serii. Jeśli chodzi o kolor, który mam obecnie, to musiałam użyć aż 4 warstw żeby uzyskać kolor z buteleczki. Lakier okazał się bardzo rzadki, ciężko było go rozprowadzić. Malowanie trwało strasznie długo, głównie ze względu na bardzo słaby kolor, który za nic nie chciał wyjść. Poza tym cztery warstwy nie chciały tak szybko wyschnąć. Na pewno nie skuszę się na inne kolory. Nie polecam, chyba że komuś bardzo podoba się kolor i chce się przemęczyć z malowaniem i dłuuugim wysychaniem :)
sobota, 27 sierpnia 2011
paczuszka z PaaTal :)
Wracając znad morza odebrałam w Paczkomacie zamówienie z PaaTal. Była tam jeszcze woda męska, której nie będę Wam pokazywać bo jest nie dla mnie.
mydełko przeciw wypryskom, łuszczycy i łojotokowi (czytałam już jego recenzje i podobno jest świetne na wypryski)
lakier Sally Hansen, odcień deeply violet. Kolor będzie idealny na jesień.
róż z collection 2000
paletka cieni beauty uk
kolejny róż, tym razem trio z wet and wild
chabrowy eye-liner
baza pod cienie Artdeco
pomadka z serii vital radiance
O czym chciałybyście przeczytać recenzję? Mam dużo do nadrobienia w tej kwestii,ale postaram się wszystko przetestować i chociaż krótko opisać.
Wczoraj zepsuła mi się mysz do komputera i w Media Markt kupiłam takie cudo:
śliczna pomarańczowa mysz w motylki, która w dodatku zmienia kolory :) niestety nie zdążyłam uchwycić wszystkich. Stwierdziłam, że kobiety mają o wiele więcej fajnych gadżetów niż faceci :)
mydełko przeciw wypryskom, łuszczycy i łojotokowi (czytałam już jego recenzje i podobno jest świetne na wypryski)
balsam do nóg w saszetce
lakier Sally Hansen, odcień deeply violet. Kolor będzie idealny na jesień.
róż z collection 2000
paletka cieni beauty uk
kolejny róż, tym razem trio z wet and wild
chabrowy eye-liner
baza pod cienie Artdeco
pomadka z serii vital radiance
O czym chciałybyście przeczytać recenzję? Mam dużo do nadrobienia w tej kwestii,ale postaram się wszystko przetestować i chociaż krótko opisać.
Wczoraj zepsuła mi się mysz do komputera i w Media Markt kupiłam takie cudo:
śliczna pomarańczowa mysz w motylki, która w dodatku zmienia kolory :) niestety nie zdążyłam uchwycić wszystkich. Stwierdziłam, że kobiety mają o wiele więcej fajnych gadżetów niż faceci :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

